FANDOM


Czerwone Zagłębie - termin pierwotnie na początku XX wieku, użyty dla opisania zjawiska wysokiego poparcia społeczności Zagłębia Dąbrowskiego dla haseł lewicowych, reprezentowanych przede wszystkim przez Polską Partię Socjalistyczną.
Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk stanowiły duże skupisko robotników, lecz mimo fizycznej bliskości zaistniało szereg różnic, które sprawiły, że w Zagłębiu lewica zyskała większą sympatię. Śląsk znajdował się w Prusach (potem Niemczech), gdzie poziom życia i los robotników był stosunkowo lepszy. Zagłebie jako część opresyjnego zaboru rosyjskiego było biedniejszą częścią i los robotników był cięższy. Wielu z nich stanowili napływowi i słabo wykształceni chłopi ze wsi - byli oni bardziej podatni na hasła równościowe.
Znaczenie terminu Czerwone Zagłębie zostało wypatrzone w okresie Polskiej Republiki Ludowej, gdy rządzący komuniści eksponowali poparcie dla lewicy komunistycznej.

GenezaEdytuj

Pokoleniom robotników Zagłębia i Śląska —hołd wykuty w kamieniu.
Pod takim tytułem Trybuna Ludu opublikowała 17 Września 1967 roku tekst wygłoszonego dzień wcześniej przemówienia Władysława Gomułki. Tego właśnie dnia w Sosnowcu odsłonięto Pomnik Czynu Rewolucyjnego Proletariatu Zagłębia i Śląska - jak oficjalnie nazwano awangardowy w formie monument autorstwa Heleny i Romana Husarskich oraz Witolda Cęckiewicza. Ówczesny przywódca rządzącej partii - Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej - przemawiał często i chętnie. Nigdy jednak bez ważnego powodu. I tym zatem razem powód musiał być, przynajmniej w przekonaniu politycznej elity, istotny. Warto więc bliżej przedstawić główne tezy sosnowieckiego wystąpienia faktycznego przywódcy ówczesnej Polski.
Początek przemówienia wydaje się banalny.
Dokonujemy dzisiaj - mówił Gomułka - odsłonięcia pomnika czynu rewolucyjnego, wzniesionego tutaj, w samym sercu Czerwonego Zagłębia Dąbrowskiego, w mieście Sosnowcu, odznaczonym przez Radę Państwa PRL Orderem Sztandaru Pracy I klasy. To zaszczytne odznaczenie - Sztandar Pracy I klasy - Rada Państwa przyznała również miastu Katowice.
Znającego miejscowe realia musi jednak zastanowić to, podkreślone z mocą, wymienianie jednym tchem zasług, jeszcze bliżej nieokreślonych, zarówno Sosnowca, jak i Katowic. Podobnie zresztą jak dualizm w nazwie samego monumentu, w której mowa o proletariacie zarówno Zagłębia, jak i Śląska. Wątpliwości być nie może - dualizm ten jest świadectwem świadomości istnienia dwóch odmiennych tradycji, dwóch różniących się i zapewne rywalizujących społeczności. Społeczności, dodajmy, zamkniętych, nie z własnej woli, w granicach jednego administracyjnego organizmu — województwa katowickiego. W banalnych zdawałoby się słowach uroczystego przemówienia kryje się istotny problem każdej władzy — jak połączyć to, co dotychczasowa historia uczyniła zdecydowanie odmiennym? Dalszy ciąg mowy zbliża do zrozumienia owych różnic i kreśli sposoby ich przezwyciężenia.
Pomnik, który
— głosi Gomułka — za chwilę zostanie odsłonięty, wyróżnia się wśród wielu innych pomników chwały naszego narodu szczególną intencją i wymową społeczną. Nie został on wzniesiony w hołdzie jednemu człowiekowi ani też dla upamiętnienia pojedynczego wydarzenia historycznego. Pomnik ten wyraża najwyższą cześć i uznanie dla czynu rewolucyjnego, dla ofiarności i bohaterstwa całych pokoleń robotników Zagłębia i Śląska, które toczyły boje o prawa ludu pracującego, o niepodległość Polski, o socjalizm. W pamięci narodu niezatartymi zgłoskami zapisał się trud pokoleń, bohaterskie zmagania klasy robotniczej najpierw z przemocą obcą, a potem z rodzimą, patriotyczny zryw ludu śląskiego w trzech kolejnych powstaniach, zaciekłe boje klasowe proletariatu zagłębiowskiego, którego nieugięty, nieujarzmiony duch rewolucyjny zawsze promieniował na kraj, na cały polski ruch robotniczy.
Mówca, jak widać, sprawnie posługuje się socjotechniką, odwołując się do tego, co rzeczywiście lub w jego tylko mniemaniu, łączy obie społeczności — robotników Zagłębia i Śląska. Odwołuje się więc do wartości, jak sądzi, nadrzędnych wobec więzów regionalnych — narodu i klasy, tych — jak się to dziś czasem określa — wspólnot wyobrażonych. Spoiwem takich wspólnot jest zazwyczaj tradycja wynaleziona. Sosnowieckie przemówienie Władysława Gomułki skupia zatem w sobie, jak w soczewce, węzłowe problemy ówczesnej polityki i ówczesnej historiografii jako dyskursu władzy albo — jak ująłby to Stefan Czarnowski — historii jako legendy uzasadniającej posiadane lub pożądane przywileje. Jak więc powinna wyglądać zgodna z interesem władzy pożądana wizja przeszłości Zagłębia i Śląska? Jakie miejsce w całościowym obrazie historii Polski miały zajmować dzieje tych dwóch regionów? Lud śląski, zdaniem Gomułki, dokonał patriotycznego zrywu w kolejnych powstaniach śląskich zaś proletariat zagłębiowski, prowadząc zaciekłe boje klasowe, reprezentował nieujarzmionego ducha rewolucyjnego promieniującego na kraj, na cały polski ruch robotniczy. To wyraźne nawiązanie do dawnego sporu między Komunistyczną Partią Polski a Polską Partią Socjalistyczną o to, czy priorytetem ma być walka o wyzwolenie narodowe czy społeczne. Nie były to tylko spory historyczne, ale — jak dowodzą losy przedwojennego prezydenta Sosnowca, socjalisty Aleksego Bienia, usuniętego pod zarzutem prawicowości z Polskiej Partii Socjaliostycznej przed jej zjednoczeniem z Polską Partią Robotniczą w 1948 roku — wciąż żywe animozje. Dopiero w 1969 roku Bienia przyjęto do PZPR z zaliczeniem stażu od 1948 roku, czyli od zjednoczenia obu partii, ale i tu potrzebne było stanowcze poparcie ze strony Gierka, ponieważ rehabilitacja socjalistycznego działacza wzbudziła wiele sprzeciwów ze strony byłych członków KPP.
Łatwiej było, jak widać, czcić anonimowe masy proletariackie, niż okazać szacunek twórcom socjalistycznych sukcesów z konkurencyjnej partii. Nie dziwi zatem, że o prezydenturze Aleksego Bienia (1925-1929) w wydanym w 1967 roku kalendarium pióra Jana Pierzchały, Henryka Rechowicza i Adama Hrebendy, zatytułowanym Czyn rewolucyjny Zagłębia Dąbrowskiego, głucho. W tym samym 1925 roku PPS wygrała wybory samorządowe nie tylko w Sosnowcu, ale także w Dąbrowie Górniczej, Czeladzi i z sukcesem uczestniczyła w wyborach w Będzinie. Tymczasem w cytowanym kalendarium pod 1925 rokiem czytamy jedynie o zastrzeleniu 27 Lutego w Dąbrowie Górniczej „policyjnego prowokatora" Antoniego Kamińskiego z wyroku KPRP. Policja szybko wytropiła zabójców Kamińskiego, bo już pod datą 6 Marca cytowane kalendarium daje szeroki, utrzymany w tonie heroicznym opis trwającej przeszło 7 godzin, nierównej walki zakończonej śmiercią dwóch młodych komunistów — Mieczysława Hajczyka i Franciszka Pilarczyka posądzonych o wykonanie wyroku na prowokatorze Kamińskim. Dalszy ciąg opowieści warto przytoczyć, jest bowiem utrzymany w osobliwej poetyce:
Osaczeni zostali w mieszkaniu Bronisławy Sperczyńskiej przy ulicy Miejskiej. Ponieważ nie chcieli się oddać w ręce policji, licznie zgromadzonej przed budynkiem po 7 godzinach oblężenia, ostrzeliwania i podstępnych prób dostania się do mieszkania, policja wrzuciła do pokoju 45 naboi gazu trującego. Kiedy policjanci wkroczyli do mieszkania, Hajczyk już nie żył, zaś ranny Pilarczyk oddał ostatni strzał w swoje serce. W czasie oblężenia komuniści śpiewali pieśni rewolucyjne i wyrzucali kartki z hasłami rewolucyjnymi.
Jeśli bohaterowie tej opowieści byli tylko posądzeni o zamordowanie (słowa mord skrzętnie się tu unika), to kto zastrzelił policyjnego konfidenta? Dlaczego działania policji są ocenione jako podstępne? Jeśli zle-cenie zabicia Kamińskiego jest określone jako wyrok wydany przez partię komunistyczną, to — należy się domyślać — samo istnienie państwa polskiego i jego porządku prawnego jawi się tu jako wytwór siły obcej, wrogiej narodowi. W konsekwencji rodzą się zatem wątpliwości, czy podkreślony przez Gomułkę patriotyczny zryw powstańczy ludu śląskiego rzeczywiście był realizacją interesu tego właśnie ludu. Już opierając się tylko na tych przykładach, można wysunąć hipotezę o niespójności historiografii lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Wręcz o jej schizofrenii. Wynik to zapewne samej historii KPP pełnej nagłych zwrotów, niewytłumaczalnych roszad personalnych, podejmowania sprzecznych wzajemnie uchwał. Wbrew tytułowi popularnej syntezy swoich dziejów KPP nie była zanadto konsekwentną lewicą.
Gloryfikacja czynu kryminalnego i przemilczenie w cytowanym kalendarium politycznych sukcesów odniesionych przez PPS w legalnej walce wyborczej w 1925 roku służyły jednemu celowi — stworzeniu wrażenia, że to jedynie parda komunistyczna walczyła dzielnie o poprawę robotniczego bytu. Wymowny jest przeto komentarz Jana Pierzchały w cytowanym kalendarium:
Cóż mamy powiedzieć o czynie rewolucyjnym Zagłębia Dąbrowskiego w okresie międzywojennym? Był on dziełem komunistów, partii radykalizmu społecznego, ofiarności i poświęcenia, partii perspektyw historycznych i przyszłości. Ludzie KPRP i później KPP zostawili nam przejmującą epopeję bezkompromisowej walki o sprawiedliwość społeczną dla wszystkich.
Cytowane kalendarium — jego druk ukończono dwa tygodnie po uroczystym odsłonięciu sosnowieckiego monumentu — milczy też o pomocy, jaką Zagłębie Dąbrowskie udzielało powstańcom śląskim. Z tez głoszonych w przemówieniu Gomułki miejsce w kalendarium znalazł zatem jedynie wątek walk klasowych. Tym bardziej wydaje się to intrygujące, że 1 Września 1967 roku, na kilkanaście dni przed uroczystością w Sosnowcu, w Katowicach odsłonięto z pompą, w obecności Edwarda Ochaba, przewodniczącego Rady Państwa i marszałka Mariana Spychalskiego, ministra obrony narodowej, Pomnik Powstańców Śląskich. Wydawałaby się więc, że kalendarium powinno dać, zgodnie z wytycznymi zawartymi w przemówieniu Gomułki, wyraz syntezie tradycji narodowej i rewolucyjnej. Jest jednak inaczej. Na podkreślony przez mówcę patriotyczny zryw ludu śląskiego w trzech kolejnych powstaniach miejsca najwyraźniej zabrakło. Ma zatem może nieco racji Zygmunt Woźnicka, stwierdzając, że po II wojnie światowej organizowano wprawdzie uroczystości z okazji rocznic powstań, budowano pomniki, ale politycznie, nawet na skalę regionalną, powstańcy naprawdę przestali się liczyć. Nie byli nowym władzom potrzebni. Jak już wspomniano, komuniści polscy podobnie jak niemieccy uważali, że Górny Śląsk powinien należeć do Niemiec, a powstania oceniano jako awanturę nacjonalistyczną. Wiele z tego sposobu myślenia przetrwało po wojnie i było silne przede wszystkim w czasach stalinowskich. Zaczęto ograniczać ich rolę do swoistej dekoracji, do ubarwiania uroczystości. Niektórzy powstańcy, o ironio, wyjeżdżali na stałe do Niemiec.
Warto jednak zastanowić się, czy różnice w traktowaniu tradycji powstańczej i rewolucyjnej nie są świadectwem istotnych rozbieżności wewnątrz ówczesnej elity władzy, której może nie warto traktować jako monolitu. Opór stawiany przez dawnych członków KPP wobec przyjęcia Aleksego Bienia do PZPR oraz tekst cytowanego kalendarium świadczą przecież, że wizja historii proponowana przez Władysława Gomułkę i Edwarda Gierka nie budziła entuzjazmu starych komunistów, a PZPR wbrew swej nazwie daleka była od monolitu. Uroczystość odsłonięcia sosnowieckiego pomnika przypadła na czas szczególnego nasilenia rywalizacji partyjnych koterii. Sam Gomułka lawirował między nimi, co znajdowało wyraz w jego nieraz sprzecznych wypowiedziach na temat historii ruchu robotniczego. I tak, występując na XIII Plenum Komitetu Centralnego PZPR, mówił:
Są też tendencje do jednostronnego krytykowania, a nawet potępiania KPP, pod pretekstem walki z sekciarstwem, przy jednoczesnym wybielaniu PPS. Tendencja ta nie znajduje należytego odporu.
Zapowiadał też wówczas dalszą, jak twierdził, walkę na dwóch frontach: z nacjonalizmem oraz z nihilizmem narodowym. Pojemność obu tych mglistych z natury pojęć zostawiała szerokie pole manewru. Równocześnie przywódca państwa i partii wzywał do badania historii ruchu robotniczego, bowiem przypominał, że
partia nasza nie dysponuje dotychczas pełnym podręcznikiem własnych dziejów.
Ponieważ zaangażowana politycznie historia jest — przypomnijmy myśl Stefana Czarnowskiego — legendą uzasadniającą posiadane lub pożądane przywileje, to historiografia ruchu robotniczego powstająca w Polsce Ludowej jest znakomitym wprost odbiciem rywalizacji toczonej wewnątrz partii rządzącej. Także ta historiografia, dotycząca leżących w województwie katowickim Sosnowca i Zagłębia, gdzie funkcję partyjnego zwierzchnika od 1957 roku piastował pochodzący z Zagłębia Edward Gierek, aktywny uczestnik ówczesnej gry politycznej. Drugą nader ważną postacią w strukturach władzy województwa katowickiego, w granicach którego znajduje się przecież Sosnowiec, był weteran powstań śląskich Jerzy Ziętek, od kwietnia 1964 roku przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej.
Pozycja Ziętka umocniła się już w 1961 roku, kiedy to Prezydium WRN w Katowicach — mogło — jak pisze Jan Walczak — sprawniej pracować także dlatego, że odeszli z niego ludzie typu Jadwigi Leweckiej czy jej następczyni Bronisławy Sperczyńskiej, a więc działacze partyjni starej daty z przedwojennym rodowodem, czujni ideologicznie, lecz nie przygotowani do pracy w administracji. Powojenna generacja, jak Henryk Lichoś, jeden z październikowych wiceprzewodniczących prezydium, była lepiej wykształcona i nie patrzyła na świat wyłącznie przez okulary ideologiczne. W kwietniu 1964 roku Ziętek zastąpił Ryszarda Nieszporka, także kojarzonego ze starokomunistyczną ideowością i pomawianego o zadawanie się z Kazimierzem Mijalem i opozycyjną wobec Gomułki KPP, na stanowisku przewodniczącego WRN. Wpływy przedwojennych komunistów najwyraźniej malały. Sprowadzanie zmian personalnych do samej tylko wymiany pokoleń i wyższych kwalifikacji jest jednak tylko częściowym ich wytłumaczeniem. Wszak Ziętek, urodzony w 1901 roku, był o siedem lat starszy od Ryszarda Nieszporka, a i Edward Gierek, rocznik 1913, nieznacznie tylko był od nich młodszy. Inna rzecz, że w całej partii zachodziła zasadnicza zmiana pokoleniowa i w okresie V Zjazdu PZPR w listopadzie 1968 roku staż partyjny ponad połowy członków nie przekraczał 8 lat. Wśród masy członkowskiej ubywało też robotników, którzy stanowili w tym czasie tylko około 40% z ponad 2 milionów ogółu zarejestrowanych członków PZPR. Pokoleniowo była to nowa partia, niewiele wspólnego mająca już z tradycjami komunistycznymi. Na tym tle treści podane w broszurce Czyn rewolucyjny Zagłębia Dąbrowskiego, wydanej w nakładzie 5.000 egzemplarzy, jawią się jako jedna z ostatnich prób szerzenia idei związanych bezpośrednio z programem przedwojennej KPP.
Czyn rewolucyjny Zagłębia Dąbrowskiego to, jak zapewniali wydawcy, opracowanie o charakterze popularnonaukowym i z tego też względu zrezygnowano z zaopatrywania go w aparat naukowy. Autorzy zapewniali też, że podstawę źródłową kroniki stanowi literatura przedmiotu, której wykaz podano poniżej. Wykaz ten objął 46 pozycji, z czego aż 17 było autorstwa Henryka Rechowicza, a dalsze dwie pozycje napisano pod jego redakcją. Henryk Rechowicz był — jak podkreśla Marek Nita — niewątpliwym prekursorem badań nad dziejami zagłębiowskiego rewolucyjnego ruchu robotniczego. W 1957 roku historyk ten opublikował pracę o wydarzeniach z 1936 roku w Zagłębiu Dąbrowskim. W następnym roku ukazała się kolejna jego publikacja, tym razem też poświęcona walce o antyfaszystowski front ludu śląskiego. Przypomnienie starań KPP o stworzenie szerokiej koalicji rozmaitych organizacji walczących o wspólne cele polityczne właśnie bezpośrednio po październikowym zwrocie w 1956 roku nie jest zapewne przypadkiem w sytuacji wysiłków kierownictwa PZPR o zachowanie politycznej dominacji. Analogie historyczne nasuwały się same. Właśnie one są obok obchodów rocznicowych jedną z głównych przyczyn ukazywania się dziejopisarskich publikacji, w których aktualne problemy najczęściej ubiera się w historyczne kostiumy.
Szereg dalszych prac Henryka Rechowicza zwieńczyła w 1967 roku monografia Czerwone Zagłębie wydana w Katowicach. Mnogość prac traktujących o dziejach ruchu robotniczego, nie tylko autorstwa Rechowicza, ugruntowała przekonanie o Zagłębiu Dąbrowskim jako komunistycznym mateczniku. Skrupulatnie prowadzono w Śląskim Instytucie Naukowym Kartotekę strajków w Zagłębiu Dąbrowskim. Wyliczano starannie wybitniejszych komunistów działających w Zagłębiu. Wśród ofiarnych komunistów miejscowych — pisał Jan Pierzchała — ';działali wtedy najznakomitsi ludzie KPP, między innymi Julian Leszczyński, aresztowany w Sosnowcu w 1924 roku. Swój partyjny staż odbył także w Zagłębiu Dąbrowskim Bolesław Bierut w latach 1918 do 1927; przeważnie przebywał w Sosnowcu, w Sielcu i tu był aresztowany dwukrotnie. W Zagłębiu, w Strzemieszycach, pracował Władysław Gomułka. Poczet ten powiększa wielki syn Czerwonego Zagłębia, Generał Ludowego Wojska Polskiego Aleksander Zawadzki.
Życie znakomitego syna Zagłębia Dąbrowskiego, Aleksandra Zawadzkiego, rewolucjonisty urodzonego i wychowanego wśród proletariatu Dąbrowy Górniczej, działacza KPP, więźnia burżuazyjnych rządów polskich, potem generała, wojewody śląsko-dąbrowskiego i pierwszego Przewodniczącego Rady Państwa Polski Ludowej.
Mówi to bodaj wszystko o randze i wielkości rewolucyjnego czynu Zagłębia Dąbrowskiego.
Świadectwem podkreślania szczególnej roli Zagłębia Dąbrowskiego w historii partii rządzącej w Polsce Ludowej są zdecydowanie i takie słowa Jana Pierzchały:
Jest rzeczą pierwszorzędnego znaczenia, należącą do rejestru czy-nu rewolucyjnego Zagłębia Dąbrowskiego, że w 1942 roku druga po Warszawie organizacja PPR w kraju powstała w Sosnowcu, że program ideowy nowej partii marksistowskiej przynieśli ze sobą dwaj synowie Czerwonego Zagłębia: Anastazy Kowalczyk i Roman Śliwa, obaj wyróżnieni przez los, obaj członkowie tak zwanej Grupy Inicjatywnej w Moskwie, zrzuceni z samolotu na spadochronach przez linię fro-tu na ziemię polską.
Podkreślenie chronologii brzmi tu niemal jak wyrzut, iż żyjący jeszcze dawni działacze PPR nie są dostatecznie reprezentowani w aparacie władzy. Istotnie, obszerny leksykon Ludzie władzy 1944-1991 nie wymienia zbyt wielu Zagłębiaków, zaś ci, którzy się w nim znaleźli — Aleksander Zawadzki, Edward Babiuch i Edward Gierek, stanowią wyjątki i na ogół nie piastowali nadmiernie eksponowanych godności. W sumie na najwyższych szczeblach władzy znalazł się zaledwie tuzin Zagłębiaków. Nie wszyscy z nich byli zresztą związani z partią komunistyczną już przed wojną czy podczas okupacji. Jak na Czerwone Zagłębie i matecznik ruchu rewolucyjnego to niewiele i wyczuwalne w prozie Pierzchały uczucie zawodu można zrozumieć.
Jan Pierzchała kontynuuje swą hagiograficzną w tonie opowieść w akapicie poświęconym Anastazemu Kowalczykowi:
Albo jakimże pomnikiem rewolucyjnego oddania sprawie robotniczej, poświęcenia i umiłowania partii, wierności jej ideałom było życie Anastazego Kowalczyka z Sosnowca, który przez krzywdy i niedole życia, przez pracę rewolucyjną wyrósł na wielkiego działacza. Wzorem ojców, Zagłębiaków, Anastazy Kowalczyk dał swe młode życie w imię Polski Ludowej, socjalizmu i partii.
Do tej galerii zapomnianych dziś postaci Władysław Gomułka dorzucił nadto bohaterów 1905 roku — członków PPS, Józefa Montwiłła-Mireckiego i Juliana Gęborka. Trzeba jednak przyznać, że najchętniej wspominano zmarłych bohaterów, natomiast zachowywano powściągliwość lub milczano o zasługach żyjących a pochodzących z Zagłębia dygnitarzach Polski Ludowej. I tak na przykład brak w tej publikacji wiadomości o Franciszku Szlachcicu miejscowym dowódcy Armii Ludowej, a w chwili publikacji Czynu rewolucyjnego Zagłębia Dąbrowskiego wiceministra spraw wewnętrznych i, co równie interesujące, długoletniego przyjaciela Edwarda Gierka. Trudno dziś jednoznacznie orzec, czy jest to wynikiem skromności samego generała Szlachcica, czy może raczej niechęci autorów do partyjnego prominenta związanego także z nacjonalistyczną koterią partyzantów Mieczysława Moczara.
Autorzy Czynu rewolucyjnego Zagłębia Dąbrowskiego jasno określili cel swojej publikacji.
Jest nim — jak piszą — zapoznanie szerokiej rzeszy czytelników z rewolucyjnymi tradycjami klasy robotniczej Zagłębia Dąbrowskiego. Z bogatej historii walki o wyzwolenie społeczne robotników zagłębiowskich staraliśmy się wybrać wydarzenia, które odegrały najistotniejszą rolę w ukształtowaniu tradycji.
Nie ulega wątpliwości po lekturze książeczki, iż były to wydarzenia niemal wyłącznie związane z dziejami kolejnych mutacji partii komunistycznej. Legenda Czerwonego Zagłębia — rozwijana także w kilku późniejszych publikacjach — naturalną koleją rzeczy zamykała się jednak w historiografii regionalnej i nie zdominowała oficjalnej narracji o dziejach ruchu rewolucyjnego. Zgodnie z głoszoną po 1970 roku doktryną jedności moralno-politycznej narodu znaczenia nabierało natomiast dziejopisarstwo preferujące wątki ogólnonarodowe kosztem tematyki klasowej. Wymownie zmianę tę ilustruje porównanie nakładów prac zajmujących się ruchem rewolucyjnym w Zagłębiu Dąbrowskim, które nie przekraczały kilku tysięcy egzemplarzy z idącymi w setki tysięcy egzemplarzy publikacji Zbigniewa Załuskiego wyrastającego w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia na czołowego popularyzatora partyjnej ideologii. Natomiast szerokie rzesze czytelników, do których zamierzali dotrzeć autorzy prac poświęconych komunistom Zagłębia Dąbrowskiego, zmalały do garstki hobbystów zainteresowanych dziejami regionu. A i to może wniosek zbyt optymistyczny.
Legenda Czerwonego Zagłębia zapoczątkowana niegdyś publikacjami zagłębiowskich socjalistów z PPS, Tomasza Całunia, Stanisława Andrzeja Radka i Aleksego Bienia, w skali całego kraju przestawała pełnić rolę legendy uzasadniającej posiadane przywileje. Taki obrót sprawy tłumaczy nie tylko polityka władz partii rządzącej. Nowa polityka historyczna sama była skutkiem przemian społecznych dokonujących się w Polsce po wojnie. Józef Chałasiński trafnie pisał:
Jakkolwiek infiltracja rewolucyjnych haseł do szkół była bardzo silna, to jednak jej wpływ był powierzchowny. Produkcja inteligencji klasowej robotniczej i klasowej chłopskiej nie powiodła się u nas.
Uczony zwracał nadto uwagę na zjawisko słabej poczytności prasy politycznej i dodawał:
Nowe klasy społeczne, dochodząc do roli gospodarza własnego kraju, coraz bardziej interesują się jego historią. Nie chcą być byle jakim narodem, który zaczyna się dopiero dzisiaj: potrzebują historii narodu dla oparcia o nią swojego poczucia wartości, swoich ambicji i dążeń narodowych.
W te właśnie dążenia nowej inteligencji wpisała się publicystyka Zbigniewa Załuskiego, a nie apologetów zagłębiowskich komunistów. Zanik komunistycznej legendy Czerwonego Zagłębia — kres zarówno jej, jaki Pomnika Czynu Rewolucyjnego, zdaje się ostatecznie wyznaczać rok 1990 — był zresztą skutkiem przeprowadzonych przez komunistów po wojnie reform. Historia bywa, jak widać, ironiczna. Działa bowiem prawo niezamierzonych konsekwencji.
Tworzona po II wojnie światowej literatura poświęcona ruchom robotniczym w Zagłębiu mimo swojej jednostronności dostrzegła i szeroko udokumentowała tutejszą specyfikę — silniejszy niż na innych ziemiach polskich wpływ radykalnej lewicy. Dzieje toczonych o poprawę położenia mas robotniczych walk są jednak nadal, choćby z powodu zauważalnych analogii obecnych i przedwojennych konfliktów między pracodawcami a pracobiorcami, przedmiotem badań prowadzonych także po 1990 roku. Nie są już jednak przedmiotem jedynym, a wyłaniający się z nowszych opracowań obraz przeszłości regionu staje się pełniejszy. Sięga się coraz dalej wstecz, nawet do czasów zanim powstało Zagłębie Dąbrowskie. Świadectwem wpływu wywieranego przez zmianę ustroju społecznego i gospodarczego jest obecne zainteresowanie historią klas uprzywilejowanych. Szeroko opisano też, zaniedbywaną poprzednio, rolę Zagłębia w okresie plebiscytu i powstań na Górnym Śląsku oraz uzupełnia się dzieje regionu w latach wojny i okupacji. Pojawiają się prace traktujące o powojennej historii Zagłębia.
Wydaje się — piszą Ewa Kosowska i Eugeniusz Jaworskiże Sosnowiec wciąż czeka na monografistę, który zrekonstruowałby specyfikę tradycji kulturowych z pominięciem raf modernistycznego stylu myślenia lub przynajmniej poszerzyłby przestrzeń obecnego dyskursu o inny rodzaj dialogu z przeszłością. Jedną z propozycji pominięcia raf modernistycznego stylu myślenia jest właśnie praca Adama Leszczyńskiego o epizodzie z najnowszych dziejów klasy robotniczej Sosnowca. Właśnie zarówno ta praca, jak i wcześniejsza, jeszcze z 1960 roku monografia socjologa Janusza Aleksandra Ziółkowskiego stanowią znakomity punkt wyjścia do opracowania nowoczesnej interdyscyplinarnej syntezy historii Sosnowca. Nie jest to historia długa, liczy niewiele ponad sto lat, a 45 z nich przypada na okres Polski Ludowej. Warto zatem pamiętać o przestrodze Marii Wandy Wanatowicz, że atmosfera odreagowywania na negatywne przejawy minionego okresu, jednostronność dotychczasowych badań nad dziejami PRL utrudnia realizację zadań stojących przed historykami. Dzisiaj jeszcze łatwiej jest być dworskim historykiem niż traktować historię jako naukę, nie pozostającą na usługach polityki.

Wypowiedź profesora Zygmunta WoźniczkiEdytuj

Z tym czerwonym Zagłębiem nie było przesady. Tyle tylko, że ta nazwa to w głównej mierze zasługa silnych wpływów Polskiej Partii Socjalistycznej, zaś o tym już w czasach PRL-u najczęściej nie mówiono. Eksponowano za to znaczenie Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy. To znacząca różnica, bo pierwsza z tych partii walczyła o niepodległość Polski, z niej się wywodzili Józef Piłsudski oraz wielu polityków II Rzeczypospolitej. Dla drugiej z tych partii od niepodległości ważniejsza była zaś - mówiąc w największym uproszczeniu - rewolucja.

ŹródłaEdytuj

  • Sosnowiec Obraz Miasta i Jego Dzielnic (2016), Tom II, ISBN 978-83-944689-1-0
    • Andersen B.: Wspólnoty wyobrażone, rozważania o źródłach i rozprzestrzenianiu się nacjonalizmu. Kraków 1997
    • Beevor A.: Powtórka z rozgrywki. Forum 2013, nr 1
    • Bębenek S.T.: Myślenie o przeszłości. Warszawa 1981
    • Bień A.: W podziemiach Zagłębia, Płocka i Włocławka 1912-1914-1918. [b.m.w] 1930
    • Całuń T.: Perspektywy rewolucji społecznej. Dąbrowa Górnicza 1921
    • Chałasiński J.: Przeszłość i przyszłość inteligencji polskiej. Warszawa 1958
    • Czarnowski S.: Powstanie i społeczne funkcje historii. W: Czarnowski S.: Dzieła, t. V Warszawa 1956
    •  Długoborski W: Więź ekonomiczna między Zagłębiami Górnośląskim i Dąbrowskim w epoce kapitalizmu (do 1877 roku). Katowice 1973
    • II Zjazd Komunistycznej Partii Robotniczej Polski (19 IX-2 X 1923). Protokoły i uchwały. Opr. i wstęp G.Iwański,H.Malinowski,Eświetlikowa. Warszawa 1968
    • Gomułka W: Z kart naszej historii. Warszawa 1968
    • Historia polskiego ruchu robotniczego 1864-1964. Warszawa 1967
    • Hrebenda A.: Położenie i walka robotników w Zagłębiu Dąbrowskim w latach wielkiego kryzysu gospodarczego. Katowice 1969
    • Jamka R: Związki Zagłębia Dąbrowskiego z Górnym Śląskiem w świetle badań archeologicznych. Katowice 1972
    •  Kałuża A.: Przeciw carowi! Rok 1905 w Zagłębiu Dąbrowskim. Sosnowiec 2005
    • Kantyka J.: Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie w jednym województwie. Katowice 1974
    •  Konieczny A.: Jego ekscelencja Prezydent Sosnowca- socjalista Aleksy Bień. Katowice 1978
    • Krajniewski J.: Mieroszewscy w Zagłębiu Dąbrowskim. Sosnowiec 2008
    • Leszczyński A.: Anatomia protestu. Strajki robotnicze w Olsztynie, Sosnowcu i Żyrardowie, sierpień-listopad 1981. Warszawa 2000
    •  Molenda A.: Czerwona Spółdzielnia Robotnicza Spożywców Zagłębia Dąbrowskiego w latach 1919-193 9. Warszawa 1975
    • Mołdawa T.:Ludzie władzy 1944-1991. Władze państwowe i polityczne według stanu na dzień 28 II 1991: Warszawa 1991
    • Nita M.: Zagłębie Dąbrowskie w historiografii. Pojęcie, źródła, stan badań i postulaty badawcze. W: Zagłębie Dąbrowskie. W poszukiwaniu tożsamości regionalnej. Red. M. Barafiski. Katowice 2001
    • Otwórzmy nauki społeczne. Raport Komisji Gulbenkiana na rzecz restrukturyzacji nauk społecznych. W: Wyzwania wobec nauk społecznych u progu XXI wieku. Przygotował do druku A. Flis. Kraków 1999
    • Pierzchała J.: Anastazy Kowalczyk. Katowice 1962
    • Pierzchała J., Rechowicz H., Hrebenda A.: Czyn rewolucyjny Zagłębia Dąbrowskiego. Katowice 1967
    •  Radek S.A.: Rewolucja w Zagłębiu Dąbrowskim 1894-1905-1914. Sosnowiec 1929
    • Raina PK.: Władysław Gomułka. Życiorys polityczny. Londyn 1969
    • Rechowicz H.:Aleksander Zawadzki. Życie i działalność. Katowice-Kraków 1969
    • Rechowicz H.: Historia ruchu robotniczego w Zagłębiu Dąbrowskim. Katowice 1981
    • Rechowicz H.: Konsekwentna lewica. Komunistyczna Partia Polski. Warszawa 1972
    • Rechowicz H.: Rok 1936 w Zagłębiu Dąbrowskim. Katowice 1957
    • Rechowicz H.: Walka o antyfaszystowski front ludu śląskiego. Katowice 1958
    • Rechowicz H.: Walka trwała siedem godzin. Katowice 1960
    • Reguła J.A.: Historia Komunistycznej Partii Polski w świetle faktów i dokumentów. Wrocław 1989 (reprint wydania: Warszawa 1934)
    • Rok 1945 w Zagłębiu Dąbrowskim. Red. J. Walczak, Sosnowiec 2004
    • Rolicki J.: Gierek Życie i narodziny legendy. Warszawa 2002
    • Rykowski Z.,Władyka W.: Polska próba. Październik '56. Kraków 1989
    • Sosnowiec. Zarys rozwoju miasta. Red.H.Rechowicz. Warszawa-Kraków 1977
    • Sowa A.L.: Historia polityczna Polski 1944-1991. Kraków 2011
    • Tradycja wynaleziona. Red.E.Hobsbawm,T.Ranger. Kraków 2008
    • Walczak J.: Aleksy Bień. Przywódca socjalistów Zagłębia, prezydent Sosnowca (10 VII 1894-8 VII 1977). Rocznik Sosnowiecki 2001, t. X: Ludzie. Red. K. Gołosz
    • Walczak J.: Generał Jerzy Ziętek. Wojewoda katowicki. Biografia Ślązaka 1901-1985. Katowice 1996
    • Walczak J.: Wielkie dni Czerwonego Zagłębia (ruch robotniczy w Zagłębiu Dąbrowskim w okresie walki o władzę 1918-1919) Katowice 1964
    • Wanatowicz M.W.: Sosnowiec w oczach historyka. Rocznik Sosnowiecki 1995, t. IV Społeczny obraz miasta. Red. J. Wódz
    • Wanatowicz M.W.: Zagłębie i Zagłębiacy w opiniach Ślązaków w XIX i XX wieku. W. Zagłębie Dąbrowskie. W poszukiwaniu tożsamości regionalnej. Red. M. Barańsk i. Katowice 2001
    • W cieniu swastyki. Zagłębie Dąbrowskie w latach drugiej wojny światowej 1939-1945. Red. J. Walczak. Sosnowiec 2004
    • Węcel M.: Miejsca pamięci na terenie Sosnowca. Rocznik Sosnowiecki 2008, t. XVII: Miasto tu-rystyki; rekreacji i wypoczynku. Red. M. Tkocz.
    • Zagłębie Dąbrowskie a plebiscyt i powstania śląskie z perspektywy 90-lecia. Red. B. Cimał a, Z. Studenck i. Sosnowiec 2011
    • Zagłębie Dąbrowskie w II Rzeczypospolitej (1918-1939). Red. J. Walczak. Sosnowiec 2004
    • Zagłębie Dąbrowskie w czasach zaborów i walk o niepodległość (do 1918 roku). Red. J. Walczak. Sosnowiec 2005
    • Zagłębie Dąbrowskie zanim powstało (od pradziejów do końca XVIII wieku). Red. J. Walczak. Sosnowiec 2007
    • Zaremba M.: Komunizm, legitymizacja, nacjonalizm. Nacjonalistyczna legitymizacja władzy ko-munistycznej w Polsce. Warszawa 2001
    • Zarys historii polskiego ruchu robotniczego (lipiec 1944—styczeń 1947). Opr. W.Góra,J.Gołębiowski, R Halaba, N. Kołomejczyk. Warszawa 1961
    • Zieliński H.: Historia Polski 1914-1939. Wrocław 1982
    • Ziemba J: Po obu stronach Brynicy. Społeczno-polityczne związki Zagłębia Dąbrowskiego z Górnym Śląskiem w okresie kapitalizmu. Katowice 1973
    • Ziółkowski J.A.: Sosnowiec. Drogi i czynniki roz-woju miasta przemysłowego. Katowice 1960
  • http://wikizaglebie.pl/wiki/Czerwone_Zagłębie_(termin)

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki