FANDOM


Wybuchła Niepodległa

Dwudziestolecie1.JPG

Porucznik A.Zgrzebiok i Pułkownik M.Rola-Żymierski przed pałacem Schöna

Lata I Wojny Światowej to niemiecka okupacja Sosnowca. Sąsiednią Dąbrowę Górniczą zajęli Austriacy. Jest to ważne, ponieważ jesienne rozruchy w Wiedniu w 1918 roku wybuchły nieco wcześniej niż w Berlinie, dlatego też pierwsze ogniwa Niepodległej zaczęły powstawać w Dąbrowie. Tam też pod koniec października utworzono namiastkę polskiej władzy podporządkowanej Radzie Regencyjnej.Generał Tadeusz Rozwadowski mianował byłego oficera austriackiego, pułkownika Witolda Filipowskiego, komendantem wojskowym okręgu dąbrowskiego. Filipowski natychmiast zarządził mobilizację byłych żołnierzy okupanta, członków Polskiej Organizacji Wojskowej (POW), Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego Sokół, piłsudczyków oraz dowborczyków i kazał im przysiąc wierność Radzie Regencyjnej. Równolegle zaczęto tworzyć władzę cywilną. Jednocześnie wrzało wśród załóg robotniczych skutecznie budowanych przez Polską Partię Socjalistyczną i Socjaldemokrację Królestwa Polskiego i Litwy (SDKPiL). 2 Listopada 1918 roku obie partie doszły do porozumienia i wspólnie wezwały do przeciwstawienia się Radzie Regencyjnej, rozbrajania wojska okupacyjnego, przejmowania władzy oraz wysuwały daleko idące żądania dotyczące płac i czasu pracy, a 11 Listopada proklamowano strajk obejmujący cały region. Wówczas wiadomość o powrocie Józefa Piłsudskiego do kraju nie dotarła do Sosnowca. Z inicjatywy Polskiej Partii Socjalistycznej utworzono Radę Komisarzy Ludowych podporządkowaną lubelskiemu Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej Komisarzem został Kazimierz Kuczewski. W nocy z 10 na 11 Listopada 1918 roku niemieccy żołnierze z sosnowiwckiego garnizonu zostali otoczeni przez Polską Organizację Wojskową (POW) w budynku komendy przy ulicy Sadowej. Inny odział otoczono przy ulicy Nowej (Obecnie Ulica Hanki Ordonówny). Przez pewien czas okupanci próbowali się bronić, ale po przybyciu posiłków z Dąbrowy Górniczej poddali się i
Dwudziestolecie2.JPG

Tablica na ścianie pałacu Schöna (obecnie budynek sądu rejonowego)

wymaszerowali za Brynicę. Na ulicy Szopienickiej (obecnie Ulica Sobieskiego) siły polskie ustawiły posterunki graniczne i rozbrajały uciekających Niemców. Mimo to żołnierzom zdarzało się przepuścić większe oddziały z bronią, a nawet z taborami, którymi wywożono różne dobra. Aby zapobiec zorganizowanemu rabunkowi, rozkręcono nawet tory kolejowe. Zdarzyły się, co prawda sporadycznie, strzelaniny, nawet kilka niemieckich samolotów próbowało zbombardować pociągi, jednak mimo obaw (w Sosnwcu prakjtycznie nie było polskiego wojska) okupant nie wrócił. Miasto było wolne. Wraz z nastaniem II Rzeczypospolitej Sosnowiec stracił (w 1922 roku definitywnie) swoje nadgraniczne położenie. Do niedawna był najbardziej na zachód wysuniętym zakątkiem Imperium Rosyjskiego, teraz stał się peryferyjnym (chociaż największym) miastem województwa kieleckiego. Nadgraniczne położenie i kolej żelazna od połowy XIX wieku były motorem rozwoju miasta. Kwitł handel i przemyt (złośliwi nazywali Sosnowiec Świniogrodem, znajdował się tu bowiem duży punkt handlu trzodą chlewną), rozwijał się przemysł. Przemysłowcy zza zachodniej granicy chętnie lokowali w mieście swój kapitał, by ubrać milionową carską armię i mieć za plecami wolny od cła rynek zbytu aż po Pacyfik, to pokusa warta grzechu. Niestety, Sosnowiec wkroczył w niepodległość zdewastowany. Niemiecki okupant zdemontował wiele fabryk, nie oszczędzając także swoich rodaków - właścicieli zakładów. Wywożono maszyny,
Dwudziestolecie3.png

Znaczek kwestarski na rzecz powstańców ślaskich

niszczono sprzęt. Drastycznie zmniejszyła się liczba mieszkańców. Masowo wyjeżdżali Ci, którzy nie zdołali zapuścić korzeni, ale także wyższa kadra przemysłowa i przedstawiciele inteligencji. Liczni niemieckojęzyczni mieszkańcy w znacznej części w drugim lub trzecim pokoleniu polonizowali się i tak jak poprzednio byli lojalnymi poddanymi imperatora, tak teraz stawali się lojalnymi obywatelami Polski. Miejscowi Żydzi, dosyć odporni na przemiany, zawsze byli Polsce wierni. Do 1922 roku Sosnowiec stanowił istotne zaplecze dla zbuntowanego Śląska. Przez wiele miesięcy w mieście schronienie znajdowali powstańcy śląscy, tędy przedostawali się za Brynicę ochotnicy z całego kraju, działało dowództwo powstań, a miejscowe fabryki zbroiły i zaopatrywały Ślązaków. Ze względu na swoje przygraniczne położenie kilkakrotnie Sosnowiec był obiektem ataków. Przy ulicy Polnej (obecnie Ulica Henryka Sienkiewicza) przypadkowa dziewczyna została śmiertelnie postrzelona przez niemiecki samolot, który odbywał rajd nad miastem. W czerwcu 1922 roku z miasta wyruszył z Katowic tryumfalny pochód polskich oddziałów pod komendą generała Szeptyckiego. W wolnej Polsce Sosnowiec stał się peryferyjnym miastem w województwie kieleckim, ale przez całe dwudziestolecie urzędnicy wiele robili, by do województwa nie awansować! Prawie europejski Sosnowiec zmieniać na jakieś Kielce? To było nie do pomyślenia, zwłaszcza, że w kilkadziesiąt minut można było dojechać tramwajem do rzeczywiście europejskich Katowic. Mimo wszelkich uprzedzeń i dość śmiesznych animozji w stosunku do Śląska, pomysł zmiany granic województwa (nigdy przed wojną niezrealizowany) i przyłączenia Sosnowca do województwa ląskiego spotkało się z powszechnym poparciem zarówno mieszkańców miasta, jak i jego władz. U progu niepodległości Sosnowiec pod względem zaludnienia był piątym, a pod względem obszaru trzecim miastem na terenie dawnej Kongresówki.

Opis WyzwoleniaEdytuj

W Kurierze Zagłębia z dnia 12 Listopada 1918 roku tak relacjonowano wyzwolenie Sosnowca: Tłumy ludu podnieconego spacerują po ulicach a dzień zwykły zmienił się w jakieś święto narodowe. Spokój wszędzie wzorowy. Na żołnierzy niemieckich nie napadano, owszem z pewnym zadowoleniem ich żegnano. Gromadki żołnierzy z rzeczami spieszyły do Szopienic lub na na dworzec. Spokój nigdzie nie był naruszony, wszędzie ład i porządek panuje. Ten, zapewne nieco przesadzony w swym optymizmie, ton prasowej notatki oddaje nastrój chwili. Rzeczywiście miasto odzyskało niepodległość niemal bezkrwawo, co nie znaczy, że bezkonfliktowo. Trwały strajki, wśród załóg robotniczych szaleli agitatorzy nawołujący do rewolucji na wzór radziecki i trwał spór, czy legalną władzą jest Rada Regencyjna w Warszawie, czy też lubelski ludowy rząd Moraczewskiego. Wiadomość z Warszawy o powrocie Józefa Piłsudskiego i podporządkowaniu się Tymczasowemu Naczelnictwu Państwa innych ośrodków władzy, ostudziła nastroje. Poza skrajnymi przypadkami wszyscy uznali zwierzchnictwo Naczelnika.

MiastoEdytuj

Dwudziestolecie4.5.png

Ulica 3 Maja w latach 30. XX wieku

Na zachodnim krańcu Małopolski, tuz przy śląskiej granicy, na piaskach i bagnach rozlanych szeroko rzek Brynicy i Czarnej Przemszy, wśród rachitycznych lasków i rzadko rozsianych poletek uprawnych zaczęły już w końcu XVIII wieku powstawać małe kopalnie węgla, galmanu i zakłady przetwórcze. Granica na Brynicy istniała od wieków. Była to bodaj najtrwalsza granica I Rzeczpospolitej. Krótka - ale znacząca. W połowie XIX wieku właściciel sporych terenów na lewym brzegu Czarnej Przemszy, jednocześnie najważniejszy udziałowiec Towarzystwa Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, Hrabia Andrzej Renard, przystąpił do budowy odcinka kolei mającej połączyć istniejącą już magistralę bezpośrednio ze Śląskiem. Zadbał o to, by kolej przebiegała koło jego włości. Miał w tym oczywisty interes. Wokół stacji kolejowej, którą nazywano Sosnowice Warszawski, komory celnej i granicznego mostu na Brynicy zaczęło powstawać coś na kształt miasta. Rozwijał się
Dwudziestolecie5.JPG

Ulica 3 Maja, widok z dachu Hotelu Warszawskiego

przemysł wydobywczy, hutnictwo, włókiennictwo, chemia. Kwitł handel. Poziomu produkcji z pierwszych lat XX wieku nie udało się osiągnąć przez całe dwudziestolecie międzywojenne. Jeszcze długo miała to być dość chaotyczna zabudowa bez planu, luźny związek osiedli przyfabrycznych, wiosek i przysiółków (co jest do dzisiaj widoczne), by wreszcie w czerwcu 1902 roku car wszechrusi łaskawym ukazem nadał temu tworowi prawa miejskie. W skład nowego miasta weszły wioski: Pogoń, Sosnowiec (tak zwany Stary Sosnowiec), Nowy Sosnowiec, Sielec, Ostra Górka, Radocha. W 1915 roku decyzją niemieckich władz okupacyjnych włączono także Milowice, Konstantynów, Dębową Górę, Środulę aż po Zagórski Dwór i niegdysiejsze miasteczko Modrzejów. Tylko w niewielkim stopniu zrekompensowało to ubytek ludności spowodowany wojną. W 1929 roku było już nieco ponad 100.000 sosnowiczan. W latach 20 w mieście istniało pięć parafii rzymskokatolickich pry ulicach: Kościelnej, Orlej, Sieleckiej, Browarnej i Trzeciego Maja. Działały parafie: prawosławna, mariawicka, ewangelicko-augsburska, oraz dwie gminy żydowskie. Funkcjonowały instytucje i przedsiębiorstwa miejskie: łaźnia, dom noclegowy, straż ogniowa, drużyna kominiarska, teatr miejski, szpital powszechny i zakaźny, betoniarnia,
Dwudziestolecie6.png

Zamek Sielecki

warsztaty oraz rzeźnia. Miasto to żywy organizm. 100.000 mieszkańców ciężko pracowało, płodziło dzieci, wychowywało je i kształciło, jadło, spało i chorowało, kupowało, sprzedawało, bawiło się, piło, kochało i nienawidziło, słowem żyło i umierało. 100.000 to bardzo duzo na tak skromną powierzchnie miasta - 35 kilometrów² w większości będących terenami przemysłowymi, a nie mieszkalnymi. Sosnowiec w latach międzywojennych był przeludniony, nieprawdopodobnie ciasny i zadymiony. A jednak tętnił życiem, rozrastał się, przyciągał wciąż to nowych mieszkańców.

GaleriaEdytuj


O Sosnowcu i Sieleckim PiwieEdytuj

Takie słowa o Sosnowcu i sieleckim piwie swojego ojca spisał Władysław Szpilman: Jeżeli ojciec pozostawał w Warszawie, to tylko dlatego, że nie chciał zbytnio oddalać się os Sosnowca, z którego pochodził. Warszawy nigdy za bardzo nie lubił i im bardziej było mu źle, tym bardziej tęsknił za swym rodzinnym miastem i bardziej je idealizował. Tylko tam było dobrze i pięknie, ludzie kochali muzykę, cenili jego grę na skrzypcach i tylko tam można było napić się chłodnego piwa [...] Przymykał w rozmarzeniu oczy i umilał nam życie monotonnie wygłaszanymi wunurzeniami o Sosnowcu, jaki istniał tylko w jego pełnej tęsknoty wyobraźni.

Herb MiastaEdytuj

Został ustalony przez Radę Miejska wkrótce po nadaniu Sosnowcowi (Sosnowicom) praw miejskich, czyli w 1904 roku Autorem projektu był prawdopodobnie rosyjski urzędnik, inżynier Stefan Antonowicz Wyszewski (nie Byszewski). Prawdopodobnie, ponieważ istnieją inne źródła, w których jako autora podaje się inżyniera Edmunda Telakowskiego, co według Jana Przemszy-Zielińskiego jest o wiele bardziej prawdopodobne, wręcz pewne.

Herb nawiązuje do rycerskiego herby Pogonja (wzniesiona ręka z młotem, w herbie rycerskim z mieczem). Jego objaśniana współcześnie symbolika zawiera jeden, ale zasadniczy błąd. Otóż dwie błękitne linie na tarczy herbowej rzeczywiście symbolizują rzeki, ale nie - jak się powszechnie twierdzi - Czarna i Białą Przemszę, lecz Czarną Przemszę i Brynicę. Granice miasta do brzegów Białej Przemszy sięgnęły dopiero w 1953 roku, po przyłączeniu do niego osad Niwki i Jęzora. W dobie powstania Sosnowca i nadaniu mu praw miejskich do Białej Przemszy było dość daleko. Nadgraniczny charakter regionu symbolizuje czerwona linia, żółte i czarne pasy pasy to uskok tektoniczny i pokłady węgla, ceglana korona na tarczy (3 kominy) oznacza przemysł hutniczy, a wzniesiona ręka z młotem - hutnictwo i robotniczy charakter miasta. Herb nie zmieniał się przez ponad sto lat od jego powstania.

Władze MiejskieEdytuj

Dwudziestolecie10.JPG

Wmurowanie kamienia węgielnego pod budynek szkoły przy ulicy Wawel

W okresie II Rzeczypospolitej Sosnowiec nie miał szczęścia do miejscowych władz. Nie dlatego, że byli to ludzie niegodni, ale raczej z powodów politycznych. Robotnicza większość była naturalnym wyborcą partii lewicowych. Nie bez przyczyny Zagłębie Dąbrowskie nazywano czerwonym. Rzeczywiście, lewicowe partie (Polska Partia Socjalistyczna z jednej, a Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy z drugiej strony) Wiały w mieście duże poparcie. Rywalizację ostatecznie wygrała Polska Partia Socjalistyczna, co po jakimś czasie dało silną pozycję także sanacji. Zanim to się stało Polska Partia Socjalistyczna i Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy u progu odzyskania niepodległości wspólnie tworzyły w Zagłębiu Dąbrowskim Rady Delegatów Robotniczych, próbując - na wzór rosyjski - przejąć władzę. Legalna Polska Partia Socjalistyczna bez wątpienia wiodła prym z lewej strony politycznej mapy Sosnowca, aczkolwiek po wyborach lokalnych w 1929 roku zaczęła tracić na rzecz sanacji. Mimo wszystko siła jej oddziaływania była bardzo duża, co ujawniało się przy organizacji różnych manifestacji czy protestów. Polska inteligencja, drobnomieszczaństwo, a także spora część robotników Sosnowca dużym zaufaniem darzyła endecję. Powstałe w 1915 roku koło Zjednoczenia Narodowego w Sosnowcu przyjęło strukturę partii kadrowej, ale konsekwentnie budowało szeroką bazę społeczną - od przemysłowców przez warstwy średnie, kupców, inteligencję aż po robotników i chłopów. Przyniosło to wymierne efekty, co widoczne było w wynikach wyborów
Dwudziestolecie11.JPG

Obchody 30-lecia Krwawej Środy, Wrzesień 1936 rok

lokalnych i do sejmu. Nie bez znaczenia pozostawał fakt, że w Sosnowcu całkiem dobrze układała się współpraca (zwłaszcza do 1926 roku) Zjednoczenia Narodowego (ZN) z organizacjami kombatanckimi Silnie związanymi z Marszałkiem Piłsudskim oraz ze środowiskiem chrześcijańskiej demokracji W wyborach 26 stycznia 1919 roku Zjednoczenie Narodowe uzyskało ponad 5,5 tysiąca głosów, ustępując jedynie Polskiej Partii Socjalistycznej (niemal 8 tysięcy). Ogromne zróżnicowanie społeczne, a co się z tym wiąże, polityczne rozchwianie, powodowało, że prezydenci zmieniali się zbyt często, by trwale zaznaczyć się w historii miasta. Właściwie udało się to jedynie Aleksemu Bieniowi. On również swojego urzędu nie sprawował długo, ale miał niekwestionowaną legitymizację stanowiska. Zdecydowana wygrana w wyborach w 1925 roku dawała Bieniowi większość w Radzie Miejskiej, a osobisty autorytet i pozycja we władzach centralnych Polskiej Partii Socjalistycznej zjednywała mu sympatię jednych i budziła respekt u innych. Pozostali prezydenci (i pełniący ten obowiązek) albo nie mieli dostatecznego poparcia w Radzie Miejskiej, albo funkcję tę pełnili zbyt krótko (najczęściej oba te czynniki występowały równolegle). Skład Rady Miejskiej przeważnie odzwierciedlał sympatie społeczeństwa. Tworzyli ją niemal po połowie przedstawiciele dwóch sprzecznych ze sobą programowo ugrupowań. Dopiero w 1930 roku po wprowadzeniu Zarządu Komisarycznego wzajemne blokowanie się musiało się skończyć. Wśród ludności żydowskiej, stanowiącej około 20% ogółu,
Dwudziestolecie12.JPG

Milicja Wiecowa

dominowały trzy nurty polityczne: ortodoksyjny, narodowy (syjonistyczny) i robotniczy. Konserwatywną, bardzo liczną część ludności skupiał Centralny Związek Żydów Ortodoksów, który na początku lat 20. przyjął nazwę Agudas Israel. Oddział w Sosnowcu działał od 1917 roku. Również od chwili odzyskania niepodległości istniał w mieście oddział Organizacji Syjonistycznej w Polsce. Wśród syjonistów także funkcjonowały różne frakcje. Najbardziej wyróżniała się Mizrachi łącząca w swej doktrynie idee syjonistyczne i religijną ortodoksję. Socjalistyczny niegdyś Bund w Sosnowcu zradykalizował się w kierunku komunistycznym i praktycznie został wchłonięty przez Komunistyczną Partię Polski (KPP). Silny oddział odrodzonego Bundu powstał w Zagłębiu Dąbrowskim w 1923 roku. W pierwszych wyborach do władz lokalnych organizacje żydowskie zdobyły łącznie 9 z 44 mandatów, czyli 21,5%, co niemal dokładnie oddaje proporcje ludności i dobrze świadczy o żydowskich wyborcach. W wyborach w 1925 roku udało im się zdobyć już tylko 3 mandaty. W 1928 roku natomiast społeczność żydowska uzyskała dobry wynik - 18,2%, czyli 6 z 44 mandatów. W kolejnych wyborach (w 1934 roku) znów zdobyli 9 mandatów, a w ostatnich tuz przed wybuchem II wojny światowej nieco mniej, bo tylko 7 z 44. Podczas wyborów samorządowych w 1938 i 1939 roku ugrupowania żydowskie otrzymały 9 mandatów. Jeśli przyjmiemy, że trudna do określenia liczba żydów zasymilowanych do głosowania na partie nieżydowskie, to można wysnuć wniosek, ze była to bardzo aktywna część społeczeństwa, a w Radzie Miejskiej stawała się decydującą siłą podczas głosowań. W dwudziestoleciu w Sosnowcu działały: Organizacja Syjonistów Ortodoksów Histadrut Mizrachi, Organizacja Syjonistyczna w Polsce, Organizacja Syjonistów Rewizjonistów W Polsce Brith Hazohar, Światowa Syjonistyczna Partia Pracy, Centralna Organizacja Żydów Ortodoksów w Polsce Agudas Israel i od 1929 roku jej sekcja młodzieży męskiej Cejrej Agudas, które działalność w latach 30 charakteryzowała się aktywnością w dziedzinie ortodoksyjnego stylu życia; oraz Stronnictwo Syjonistyczno-Socjalistyczne Cejrej Syjon. Do wyborów w 1919 roku miastem kierowali burmistrzowie, następnie
Dwudziestolecie13.JPG

Organizatorzy uroczystości

prezydenci. 11 listopada 1918 roku Ludwik Wyrzykowski został tymczasowym burmistrzem (mianowany przez Komisariat ze Stanisławem Falkowskim na czele, powstały w Dąbrowie Górniczej, podporządkowany rządowi Moraczewskiego), zastępując Niemca Schrödera, jeszcze przedstawiciela okupanta z niemieckim tytułem nadburmistrza. Wyrzykowski swoją funkcję pełnił do 11 października 1919 roku. Przewodniczącym Rady Miejskiej był wówczas doktor Bronisław Zieleniewski. Następcą Wyrzykowskiego został Czesław Jankowski (Stronnictwo Niezawisłości Narodowej; SNN). W wyniku wyborów w 1919 roku Rada Miejska (na 44 radnych 13 mandatów uzyskała Polska Partia Socjalistyczna, 10 ugrupowania związane z endecją, 9 ugrupowania żydowskie, 7 Narodowy Związek Robotniczy oraz 5 lista bez nazwy), której przewodniczącym był doktor Karol Zahorski, powierzyła mandat prezydenta dotychczasowemu burmistrzowi Jankowskiemu. Zrezygnował on jednak ze swojej funkcji już 1 września 1920 roku. Zastąpił go Teodor Niernsee (wiceprezydent) stojący na czele Centralnego Komitetu Pomocy Górnoślązakom. Wraz z nowym 1923 rokiem obowiązki prezydenta miasta pełnił związany z endecją właściciel cegielni Felicjan Wieczorek. Zrezygnował po niespełna czterech miesiącach. Zastąpił go, też na bardzo krótko, Feliks Siłuszek (do lipca). Aż do wyborów miejskich w 1925 roku funkcję prezydenta pełnił Artur Michael, także endek. W kwietniu 1925 roku wybory do Rady Miejskiej wygrała zdecydowanie (57%) Polska Partia Socjalistyczna. Przewodniczącym Rady Miejskiej został doktor Adam Pawełek, znany adwokat, a prezydentem Aleksy Bień, niekwestionowany lider tej partii w regionie, później poseł na Sejm kilku kadencji. Ustąpił z urzędu w styczniu 1929 roku. Na krótko zastąpił go Józef Marczyński (lekarz) reprezentujący sanację, potem Kazimierz Jarża (wiceprezydent), a następnie do września 1930 roku, czyli do rozwiązania Rady i wprowadzenia Zarządu Komisarycznego, Aleksander Willner (już jako prezydent). Kadencję zakończyło 30 września 1930 roku rozwiązanie Rady Miejskiej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i powołanie Zarządu Komisarycznego. Głównym oficjalnym zarzutem pod adresem odwoływanego Zarządu było nadmierne (jakoby) zadłużenie miasta i ogólny brak nadzoru nad finansami. Nieoficjalnie mówiło się jednak o przyczynach natury politycznej i o personalnym konflikcie wojewody z Aleksym Bieniem. W wyborach marcowych w 1928 roku
Dwudziestolecie14.JPG

Naczelnicy wydziałów magistratu, 1936 rok

bezapelacyjnie wygrał w Sosnowcu Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem (BBWR), zyskując 35,5% ważnych głosów. Endecja zdobyła jedynie 8,5%. W 1926 roku, jeszcze przed majem, w Zagłębiu Dąbrowskim powstał Klub Polityczno-Społeczny imienia Józefa Piłsudskiego. Liderzy deklarowali skonsolidowanie ludzi postępu, walkę z wyzyskiem i ciemnotą, a były to osoby znane i cieszące się autorytetem. Organem prasowym został Ster Zagłębia. W skład Klubu weszli przedstawiciele: radykalnej inteligencji, Związku Strzeleckiego, Związku Byłych Legionistów, środowisk kombatanckich, a także część działaczy... Polskiej Partii Socjalistycznej. 28 Maja 1926 roku powstał Związek Naprawy Rzeczypospolitej. Najrozmaitsze organizacje polityczne i społeczne związane z osobą Józefa Piłsudskiego powstawały i działały w Sosnowcu prężnie i skutecznie aż... do śmierci Marszałka. Po odejściu przywódcy obóz sanacyjny wyraźnie się zagubił. Decyzja o rozwiązaniu Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem (30 Października 1935 roku) została źle przyjęta w Sosnowcu. Próbowano stworzyć inną, konsolidującą organizację. Okręgowy Związek Legionistów Polskich powołał komisję porozumiewawczą dla wszystkich organizacji o charakterze prorządowym. Do władz wojewódzkich wpłynął też projekt stowarzyszenia Związek Przyjaźni z Zagłębiem z siedzibą w Sosnowcu. Organizacji nie udało się jednak rozszerzyć działalności poza region. W maju 1937 roku powstał w mieście zarząd terenowy Obozu Zjednoczenia Narodowego (OZN) obejmujący trzy powiaty i Sosnowiec. Przewodniczącym mianowano Mirosława Lipskiego, w zarządzie znaleźli się między innymi prezydent miasta i poseł Józef Kaczkowski, byli prezydenci Hugon Almstaedt i Wincenty Kuźniak. Mimo to Obóz Zjednoczenia Narodowego nie rozwinął w Sosnowcu i w regionie działalności na szerszą skalę. Większość sił i energii pochłaniały wewnętrzne spory. Potwierdziły to wybory komunalne w 1939 roku, kiedy Polska Partia Socjalistyczna ponownie zwyciężyła. Prezydentem (kierownikiem zarządu) na kolejne trzy lata po wrześniu 1930 roku został Wincenty Kuźniak. 24 Lipca 1933 roku zastąpił go (nadal był to prezydent komisaryczny) były oficer Legionów Hugon Almstaedt. W lutym 1935 roku w wyniku wyborów funkcję prezydenta zaczął pełnić związany z Bezpartyjnym Blokiem Współpracy z Rządem Józef Kaczkowski, nauczyciel i inspektor szkolny. Doprowadził miasto aż po kres II Rzeczypospolitej.

Rządy Polskiej Partii SocjalistycznejEdytuj

Podczas czteroletnich rządów Polskiej Partii Socjalistycznej miedzy innymi powstała Miejska Biblioteka Publiczna imienia Gustawa Daniłowskiego, zmieniono nazwy wielu ulic, rozpoczęto sporo inwestycji mieszkaniowych i komunalnych, w tym najkosztowniejszą, czyli budowę wodociągów i skanalizowanie miasta. Wiąże się z nią proces sądowy, który radzie miejskiej wytoczyło grono przemysłowców za zajęcie ich terenów pod wspomnianą budowę. Oliwy do ognia dodała też decyzja o zmianie nazw ulic: Schönowskiej na 1 Maja, Dietlowskiej na Żeromskiego i Renardowskiej na Narutowicza. Sąd Okręgowy w Sosnowcu mający siedzibę w pałacu przekazanym miastu przez rodzinę Schönów przy ulicy Schönowskiej (Od 1927 roku 1 Maja) tylko w części przejął powództwo. Konflikt dotyczący zawłaszczenia części gruntów chciano rozwiązać polubownie z uwagi na interes społeczny. Pracę na spornych terenach wstrzymano, a sprawę skierowano do wojewody kieleckiego. W przypadku zmian nazw ulic w ogóle nie zajął stanowiska, uznając prawo Rady do decyzji, mimo, że ulice częściowo przebiegały przez tereny prywatne. Ostatecznie po kilku posiedzeniach pojednawczych sprawę umorzono, prace budowlane wznowiono, a rodziny Dietlów i Schönów (te mieszkające w Sosnowcu) pozostały obrażone i na pewno na socjalistów nie głosowały.

Samobójstwo WiceprezydentaEdytuj

Wiceprezydent Kazimierz Jarża uwikłany w miłosne tarapaty popełnił samobójstwo. Oto aktualna żona niefortunnego wiceprezydenta przyjeła posadę u adwokata Pawełka, czemu Jarża był zdecydowanie przeciwny, dodatkowo podejrzewając żonę o o romans (mecenas Pawełek był Przewodniczącym Rady Miejskiej; opuściwszy Polską Partie Socjalistyczną pozostawał w ostrym politycznym konflikcie z wiceprezydentem). Fatalnego dnia 16 Października 1930 roku na ulicy Sienkiewicza 5, obok drukarni Kozińskiego i Ojdanowskiego, Jarża postrzelił swoją żonę Aleksandrę, śmiertelnie ranił siebie i jedynie przypadek sprawił, że mecenas Pawełek wyszedł z awantury bez szwanku, bo po prostu nie było go w mieście.

DzielniceEdytuj

Sosnowiec powstał jako miasto przemysłowe będące zlepkiem różnych miejscowości, miasteczek, wsi i przysiółków, a także osiedli przyfabrycznych. Każda z tych części ma swoją nazwę, najczęściej zwyczajową, historię i specyfikę. W latach 1919-1939, kiedy miasto było już ukształtowane, poszczególne dzielnice wciąż zachowywały swoją odrębność, a także związek z konkretnymi zakładami przemysłowymi będącymi podstawą bytu mieszkańców. Kopalnia, huta czy fabryka nie tylko dawały pracę, ale również stawały się ośrodkiem, wokół którego toczyło się życie społeczne i kulturalne. Nawet w najbardziej miejskich częściach Sosnowca - Śródmieściu, Pogoni, Starym Sosnowcu i Sielcu - funkcjonowały nazwy związane z konkretnymi zakładami, czasem już nieistniejącymi. Emma to nie tylko była huta, ale także kwartał miasta, gdzie mieszkano, podobnie jak: Druciarnia, Katarzyna, Staszic, Ludmiła czy Ludwik. Mieszkać „na Walcowni" znaczyło (i znaczy) mieszkać na osiedlu wybudowanym niegdyś dla pracowników walcowni „Hrabia Renard".

Stary SosnowiecEdytuj

[[Stary Sosnowiec|
Dwudziestolecie15.png

Stary Sosnowiec

Stary Sosnowiec]] dał nazwę całemu miastu. To właśnie tutaj funkcjonował niegdyś na Brynicy młyn „Sosnowiec". Dzielnica ta nawet w okresie industrializacji zachowała charakter rolniczy. Dopiero w latach międzywojennych wzdłuż alei Mireckiego powstało kilka znaczących zakładów przemysłowych. Mieściły się tu szkoły, liczne sklepy i punkty usługowe, powstała synagoga, pociągnięto linię tramwajową do Szopienic (obecnie dzielnica Katowic) i Milowic.

ŚródmieścieEdytuj

Dwudziestolecie16.jpg

Śródmieście

Obecne Śródmieście Sosnowca długo porastał las. Zmieniło się to wraz z budową Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej w połowie XIX wieku. Postawiono dworzec, a następnie zaczęto wytyczać ulice i budować kamienice. Na przełomie stuleci  było to już miasto (od 1902 roku formalnie) ze świetnie funkcjonującym city, dużą liczbą punktów handlowo-usługowych, świątyniami różnych wyznań, szkołami, kinami, a nawet teatrem. W międzywojniu Śródmieście znacznie się rozwinęło i zmieniło swoje oblicze. Uruchomiono linię tramwajową łączącą Sosnowiec z pobliskimi miastami Zagłębia Dąbrowskiego i Górnego Śląska, wybudowano liczne gmachy publiczne. Gdyby stanąć tyłem do gmachu dworca po lewej stronie widać ulicę Trzeciego Maja aż po dietlowskie osiedle robotnicze i Cerkiew pod wezwaniem Świętego Mikołaja Cudotwórcy, na wprost ulicę Modrzejowską, na wskroś handlową, którą żartobliwie nazywano niekiedy przedłużeniem warszawskiej ulicy Chmielnej. Każdy możliwy zakątek był wykorzystany na sklepik, warsztacik czy kantorek. Eleganckie punkty znajdowały się od frontu, a te skromniejsze w podwórkach. To samo dotyczyło przecznic ulic: Targowej, Dekerta, Mościckiego i Kowalskiej (obecnie ulica Wyszyńskiego). Ulicę Kościelną przemianowano w 1926 roku na Mościckiego, obecnie wróciła do dawnej nazwy, natomiast ulicą Mościckiego nazwano odcinek (przedłużenie Kościelnej) przy ratuszu (w latach 20 nieistniejący). Nieco skosem do ulicy Trzeciego Maja przebiegała i przebiega ulica Warszawska. Ulica ta u progu niepodległości nie imponowała wyglądem. Jej środkiem biegła linia kolejowa, tak zwana linia niwecka, a wejście przegradzał szlaban i budka strażnicza. Pod koniec lat 20 (za kadencji Aleksego Bienia) linię kolejową zlikwidowano i elewacje dostatnich mieszczańskich kamienic mogły już bez przeszkód cieszyć oko przechodnia. Warszawska była ulicą reprezentacyjną między innymi dlatego, że tu właśnie do 1934 roku mieścił się magistrat. Stojąc tyłem do dworca i patrząc w prawo, można było dostrzec starszą część ulicy Trzeciego Maja zwieńczoną kamienicami przy ulicach Dęblińskiej, Piłsudskiego i Sadowej. Tam po prawej stronie znajdowały się: kino Zagłębie, elegancki sklep Pawła Kucharskiego, księgarnia „Wiedza", restauracja „Savoy", kawiarnia „Udziałowa", a dalej mieszkalne domy kolejowe, natomiast po lewej: hotele Warszawski i Centralny, pracownia fotograficzna Braci Altmanów, kawiarnia „Rex", restauracja „Adria", skład apteczny Jagiełłowicza, komisariat Policji Państwowej.

PogońEdytuj

Dwudziestolecie17.jpg

Pogoń

Jedną z największych dzielnic miasta, której początki sięgają średniowiecza (w granicach Sosnowca od 1902 roku), jest Pogoń leżąca po prawej stronie Czarnej Przemszy i przecinającej miasto linii kolejowej. Rolniczy charakter Pogoń utraciła w XIX wieku, kiedy to na jej terenie zaczęły się pojawiać pierwsze zakłady przemysłowe. W okresie międzywojennym w dzielnicy tej działało kilka szkół, w tym średnie o wysokim poziomie, kościoły: katolicki, ewangelicki i mariawicki, synagoga, posterunek policji, liczne sklepy i punkty usługowe. W latach 20. poprowadzono tędy linię tramwajową, co wpłynęło na rozwój dzielnicy i podniosło komfort życia jej mieszkańców. Znaczący wpływ na charakter Pogoni wywarł Henryk Dietel, budując przędzalnię, rezydencję i domy dla robotników, oraz Huldschynsky, lokując na Pogoni walcownię rur. W dwudziestoleciu międzywojennym powstały osiedla mieszkaniowe przeznaczone głównie dla urzędników i kadry technicznej, co nadało dzielnicy bardziej inteligencki charakter.

SielecEdytuj

Dwudziestolecie18.jpg

Sielec

Na lewym brzegu Czarnej Przemszy leży rozległa dzielnica Sielec. To dawna osada rycerska o średniowiecznym rodowodzie. Na jej terenie znajduje się renesansowy zameczek - najstarszy murowany obiekt w Sosnowcu. Największy rozwój Sielec zawdzięczał początkom górnictwa w tym rejonie w XIX wieku. Dzielnica ta znajduje się w granicach miasta od samego początku. W dwudziestoleciu międzywojennym na jej charakter wciąż dominujący wpływ miało Gwarectwo „Hrabia Renard", kopalnia i inne zakłady, takie jak browar i młyn należące do gwarectwa oraz siedziba zarządu przedsiębiorstwa (w Zamku Sieleckim) i liczne domy mieszkalne kadry zarządzającej. Na zachodni skraj dzielnicy znaczący wpływ wywarły natomiast rodziny Schönów i Lamprechtów, osiedlając się tu i inwestując. W Sielcu w latach międzywojennych działało kilka szkół, dwa kościoły, komisariat policji, biblioteka, szpital, ambulatorium miejskie i liczne punkty handlowo-usługowe. Tędy także przeprowadzono linię tramwajową aż do sąsiedniego Konstantynowa, który jest przykładem typowej osady robotniczej powstałej już w połowie XIX wieku wokół zakładów przemysłowych. W dwudziestoleciu w dzielnicy działały huta „Katarzyna" i Fabryka Kotłów Parowych „W. Fitzner & K. Gamper" (w tym czasie dwukrotnie zmieniała właścicieli i nazwę). Osadę zlokalizowaną pomiędzy Sielcem a Środulą zamieszkiwali przeważnie robotnicy. Tu też w 1905 roku wydarzyła się tragedia - wojsko carskie zaatakowało protestujących robotników huty - i przez cały okres dwudziestolecia Polska Partia Socjalistyczna organizowała uroczystości rocznicowe ku pamięci 48 ofiar. Również w Konstantynowie oddział Mariana Langiewicza stoczył bitwę w czasie powstania styczniowego, czego pamiątką do dziś jest kapliczka postawiona w tym miejscu. Dzielnicę włączono w obręb Sosnowca w 1915 roku.

ŚrodulaEdytuj

Dwudziestolecie19.png

Środula

Za Konstantynowem rozciąga się Środula, niegdyś osada karczmarska, została przyłączona do Sosnowca w 1915 roku. W okresie międzywojennym, prócz klasy robotniczej, zamieszkiwali ją też drobni przedsiębiorcy, kupcy, działała biblioteka, żłobek i Szkoła Powszechna nr 10 przy ulicy Okrzei, dla której w latach 30 powstał okazały gmach. Ulica Okrzei stanowiła główne miejsce handlu i życia społecznego dzielnicy. W 1934 roku uruchomiono linię tramwajową łączącą Środulę przez Sielec, centrum, Stary Sosnowiec z Milowicami. Sosnowiecki pisarz, Edward Kudelski, którego powieść Sosnowiec jest takim samym miastem jak Londyn, Paryż, Wiedeń... ukazała się w dwudziestoleciu, tak opisuje tę dzielnicę: Środula jest dzielnicą ciekawą ze względów architektonicznych. Przeważnie wszystkie domki budowane są z białego wapienia, jako taniego budulca i mają obramowanie okien i brzegów fasady z czerwonej cegły. Środula jest górzysta, dachy spadają tarasami, uliczki są wąskie. Tak muszą wyglądać górzyste hiszpańskie miasteczka. Środula ma swój specyficzny przemysł: kamieniołomy i piece do wypalania wapna. Na samym skraju dzielnicy, na tak zwanej Środulce, tuż za torami kolejowymi Schönowie ulokowali swoją drugą przędzalnie (w odróżnieniu od pierwszej pracującą w dwudziestoleciu międzywojennym) oraz dwie wspaniałe rezydencje, osiedle dla robotników i okazały park.

Milowice , Modrzejów , Dębowa Góra i RadochaEdytuj

Dwudziestolecie20.png

Milowice

Dwudziestolecie21.jpg

Modrzejów

Dwudziestolecie22.jpg

Dębowa Góra

Pierwsza wzmianka o wsi Milowice pochodzi z XII wieku, Modrzejów natomiast posiadał niegdyś prawa miejskie. Obie dzielnice leżą na skraju miasta, Milowice na zachodzie, a Modrzejów na południowym wschodzie. W obu pracowały kopalnie. Modrzejów w większości zamieszkiwali Żydzi (osobna gmina). W dzielnicach działały szkoły. W Dębowej Górze w dwudziestoleciu pracowała druciarnia. W Radosze łączy się Brynica z Czarną Przemszą, co zostało odzwierciedlone w herbie miasta. O charakterze osady przed wojną decydowały zakłady chemiczne i... areszt.

AbisyniaEdytuj

Abisynia była największym obszarem slumsów w mieście. Tak pisała o niej brukowa Torpeda: Są na Abisynii ludzie różni: uczciwi i złodzieje, mniej lub bardziej biedni. Są tacy, którzy jedzą dwa razy lub raz na tydzień i tacy, którzy jedzą aż raz dziennie. Abisynia, położona wzdłuż ulicy Naftowej, między torami kolejowymi Drogi Żelaznej Iwanogrodzko-Dąbrowskiej (Dęblińskiej) a Brynicą, powstała pod koniec XIX wieku. Mieszkańcy budowali swoje lepianki z kartonów, kawałków blachy i drewna. Nazwa nawiązywała do innych tego typu osiedli w miastach przemysłowych Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, a przykład. Brazylii na pograniczu Czeladzi. W międzywojniu była to typowa dzielnica slumsów na obrzeżach dużego miasta, będąca najbrudniejszą plamą na honorze władz.

ArchitekturaEdytuj

Dwudziestolecie25.JPG

Kościół WNMP (obecnie Katedra)

Dwudziestolecie24.JPG

Cerkiew Świętego Mikołaja i Willa Galota

Dwudziestolecie26.JPG

Zamek Sielecki

Dwudziestolecie23.JPG

Nowy Ratusz przy ulicy Pierackiego (obecnie Aleja Zwycięstwa)

Dwudziestolecie28.JPG

Hale Targowe Towarzystwa Rozwój

Dwudziestolecie27.jpg

Gmahc ubezpieczalni społecznej i szpitala przy ulicy 3 Maja 33

W okresie II Rzeczypospolitej zaplanowano i w większości zrealizowano budowę tak zwanego nowego centrum miasta o charakterze mieszkaniowo-administracyjno-kulturalnym. Dzielnica została wytyczona na hałdach pomiędzy Czarną Przemszą a ulicami Jasną (obecnie Ulica Warneńczyka), Małachowskiego i Trzeciego Maja. Na jej terenie powstały między innymi budynki: ratusza, Ubezpieczalni Społecznej, Izby Przemysłowo-Handlowej, Poczty i Telegrafów, a także Gimnazjum Żeńskie imienia Emilii Plater. W 1933 roku komisaryczny kierownik Zarządu Miasta Wincenty Kuźniak podjął decyzję (zatwierdzoną przez wojewodę) o budowie nowoczesnej siedziby władz miejskich i urzędu (dotychczasowy lokal w kamienicy przy ul. Warszawskiej 6 już nie wystarczał). Pożyczkę na inwestycję w wysokości 527.000 zł uzyskano z Funduszu Pracy. Autorem projektu został - trochę przypadkowo, gdyż komisji oceniającej prace nadesłane na konkurs niezbyt się podobały - budowniczy miejski Stanisław Dankowski. Grunt pod budowę ratusza nabyto od Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich Były to hałdy pozostałe po hucie cynku „Emma” i byłej hucie „Romania”. Magistrat i przyległe do niego osiedle mieszkaniowe zbudowano w bliskim sąsiedztwie zwartej miejskiej zabudowy. W ten sposób centrum miasta oddalało się coraz bardziej od ulic: Kołłątaja, Dęblińskiej, Sadowej, Krzywej, czyli od terenów tworzących śródmieście w czasach, gdy Sosnowcowi przyznano prawa miejskie. Budowę ratusza rozpoczęto w połowie października 1933 roku, a niespełna rok później był już gotowy do użytku. Uroczyste poświęcenie odbyło się 8 Grudnia 1934 roku. Sosnowiecki ratusz to funkcjonalna, starannie wykonana budowla w formie kubicznej bryły na rzucie zbliżonym do litery H. Kubatura budynku wynosiła 17.000 metrów², a powierzchnia użytkowa 2700 metrów². Cała inwestycja kosztowała 625.000 złotych i była zgodna z założonym kosztorysem. Aby lepiej wyeksponować budynek, konieczne było oczyszczenie przedpola gmachu aż do ulicy Trzeciego Maja. Niestety, nie zrobiono tego i na reprezentacyjnym deptaku wzdłuż ulicy Pierackiego (obecnie aleja Zwycięstwa) zasadzono dwa rzędy drzewek, które z czasem przesłoniły widok na budynek. Wokół ratusza powstało nowoczesne osiedle mieszkaniowe przeznaczone dla urzędników i inteligencji, nazywane osiedlem ratuszowym. Jego budowę przerwała II wojna światowa, dlatego część budynków postawiono już po jej zakończeniu. W 1932 roku w niedalekim sąsiedztwie, przy ulicy Trzeciego Maja 33 powstał gmach Ubezpieczalni Społecznej (późniejszy Szpital Miejski nr 2 im. Karola Zahorskiego, obecnie Urząd Miejski (Sosnowiec) i Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej (Sosnowiec)). To kolejny przykład funkcjonalnego budownictwa tego okresu. Gmach zaprojektowała grupa warszawskich architektów - Jerzy Gelbard (drugi mąż Izabeli Czajki-Stachowicz, pisarki urodzonej w Sosnowcu), Roman i Grzegorz Sigalin oraz Witold Wolniewicz; kierownikiem budowy został Stanisław Tabeński. Przy tej samej ulicy stanęły obok siebie - w 1932 roku reprezentacyjny gmach Izby Przemysłowo-Handlowej i w 1936 roku budynek poczty. W 1934 roku oddano do użytku nowy gmach Gimnazjum Żeńskie-go im. Emilii Plater przy ulicy Parkowej 1. W znacznym stopniu powstał on ze środków społecznych. W podobny sposób w tym okresie postawiono inne budynki szkolne na terenie miasta, miedzy innymi Szkoły Powszechnej numer 4 przy ulicy Mościckiego (obecnie ulica Kościelna) oraz okazały budynek Szkoły Powszechnej numer 10 przy ulicy Okrzei. Nie można także pominąć gmachu Szkoły Powszechnej numer 6 przy ulicy Wawel 13 zaprojektowanego przez Stanisława Dankowskiego, zwieńczonego charakterystycznymi attykami. Jeszcze w latach 20 przy ulicy Małachowskiego 7 (tak już w 1916 roku nazwano dawną ulicę Fabryczną) powstał gmach Banku Polskiego. Wybudowano go wraz z przylegającą do niego częścią mieszkalną według planu Mariana Lalewicza. Części te połączone są bramami przejazdowymi i stanowią jedno założenie architektoniczne. Budynek posiada elementy stylu klasycznego i jest obecnie prawdziwą perełką sosnowieckiej architektury z okresu międzywojennego. W części mieszkalnej na parterze mieściły się między innymi mieszkania woźnego, palacza i dozorcy pokoje kawalerskie oraz gościnne. Pierwsze piętro zajmował dyrektor oddziału banku i jego zastępca. Te lokale udostępniano bezpłatne, natomiast urzędnicy musieli opłacać komorne. Głównym budowniczym była firma Martens i Daab, a
Dwudziestolecie29.jpg

Szkoła Powszechna przy ulicy Wawel

podwykonawcami warszawskie przedsiębiorstwa: Terrazyt odpowiadające za prace wykończeniowe; Gustaw Gottschalk, który wybudował skarbiec, oraz krakowska firma W. Bieniasza Instalator wykonująca instalacje wodne i centralne ogrzewanie. Również przy tej ulicy dobudowano do istniejącego już gmachu Banku Handlowego salę operacyjną (ulica Małachowskiego 3). Charakterystyczne dla opisywanego okresu były też tak zwane Hale „Rozwoju" powstałe w latach 30 u zbiegu ulic Modrzejowskiej, Mościckiego (obecnie ulica Kościelna) i Małachowskiego. Budynek z ciekawymi podcieniami i kolumnami, zbudowany z inicjatywy Towarzystwa Wspierania Handlu Polskiego Rozwój, miał dodatkowo pośrodku plac targowy. Hale, niestety, nie zachowały się do dzisiaj. Charakterystyczną kolumnadę posiadała też kamienica przy ulicy Trzeciego Maja, w której mieściło się Kino Zagłebie (pierwotnie Udziałowe). Nie przetrwała też powstały w latach 20 ciąg kamienic z restauracją Savoy i tak zwanym Domem Czterech Kupców.

Przy ulicy Sienkiewicza zbudowano niezbyt okazały, ale ładny i funkcjonalny budynek, będący siedzibą Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu i Handlu. U zbiegu ulica Trzeciego Maja, Małachowskiego i Pierackiego (obecnie aleja Zwycięstwa. tuz przed wybuchem wojny oddano do użytku najwyższy budynek miasta o ciekawej modernistycznej architekturze, w którym oprócz eleganckich apartamentów swoją siedzibę miał Bank Społem. Na Pogoni obok osiedli mieszkaniowych powstało kilka prywatnych domów (miedzy innymi willa Woźniaków) i efektowny Dom Społeczny przy ulicy Żytniej. Obok okazałych gmachów publicznych w różnych częściach miasta budowano prywatne, jedno- lub dwurodzinne domy i wielorodzinne bloki, także utrzymane w stylu epoki.

Gmachy Publiczne i Osiedla Mieszkaniowe powstałe w Sosnowcu w latach 1919-1939Edytuj

Zespól Budynków Udziałowych (Dom Czterech Kupców, kino, restauracja, crwiarzk) ulica Trzeciego Maja 6-12 (nie istnieją).

Parki i ZieleńceEdytuj

Dwudziestolecie31.png

Staw w Parku Mauvego (obecnie Park Sielecki)

Dwudziestolecie30.png

W parku

Dwudziestolecie32.JPG

Czarna Przemsza w Parku Mauvego

Duże kompleksy zieleni parkowej w okresie międzywojennym nie były dostępne dla ogółu mieszkańców, a jedynie dla wąskiej grupy osób związanych z rodzinami przemysłowców. Były to dwa parki należące do rodziny Schönów - nad Czarną Przemszą i na Środuli, oraz Park Dietla przy ulicy Żeromskiego. W dwudziestoleciu park Dietla był odgrodzony od ulicy murem i zamknięty dla mieszkańców miasta. Mogli do niego wchodzić jedynie wysocy rangą pracownicy fabryki i przedsiębiorcy wraz z rodzinami. Dla szerszego grona był dostępny park Renardowski (obecnie Park Sielecki), nazywany też parkiem Mauvego (od nazwiska Ludwika Mauvego, dyrektora zarządzającego Gwarectwem Hrabia Renard). W międzywojniu wprowadzono przepustki, które swoim pracownikom wydawała administracja kopalni Hrabia Renard. Park zamykano po godzinie 18:00, o czym odwiedzających informowały stosowne wywieszki w portierniach. Porządku w zieleńcu pilnowali tak zwani stróże parkowi wyposażeni w gwizdki. Od strony ulicy Legionów działała popularna kawiarnia Mauvego. Sporadycznie, podczas świąt państwowych park udostępniano wszystkim mieszkańcom. Organizowano wtedy festyny z wieloma atrakcjami, tańcami, grami zręcznościowymi i różnymi pokazami. W 1935 roku decyzją władz miejskich w dzielnicy Stary Sosnowiec, na terenie

o powierzchni 4,5 hektara utworzono pierwszy Park Miejski. Jednak mimo nowoczesnego, bogatego i starannego założenia, był mało atrakcyjny dla mieszkańców centrum i dalszych dzielnic ze względu na swoje peryferyjne położenie. Realizacja innych planów dotyczących zieleni miejskiej w okresie międzywojnia nie była możliwa ze względu na skomplikowane stosunki własnościowe. Zarząd Miejski realizował jedynie drobne inwestycje, między innymi zieleńce - przy ulicy Będzińskiej na Pogoni o powierzchni 0,3 hektara i przy hucie Katarzyna na Konstantynowie o takiej samej powierzchni, a także niewielki skwer na Środuli, pomiędzy ulicą Piotrkowską i Okrzei.


GaleriaEdytuj

Ogródki Działkowe W 1935 roku w Milowicach i na Dębowej Górze utworzono 300 ogródków działkowych o łącznej powierzchni 33 hektary. W 1937 roku ogólny obszar ogródków w Sosnowcu wynosił aż 86 hektarów. Część z nich duże zakłady przemysłowe przedzielały swoim pracownikom. Jednak największe kolonie działkowe znajdowały się na peryferiach miasta, między innymi w Milowicach i na Środuli. Korzystali z nich głównie mieszkańcy tych rejonów.

Liczba MieszkańcówEdytuj

             ROK                               LICZBA LUDNOŚCI
1915 135 000
1920 80 000
1925 95 000
1930 105 000
1935 120 000
1945 100 000

MieszkańcyEdytuj

Dwudziestolecie35.png

Uroczystość rodzinna

Po odzyskaniu niepodległości zaczął się powolny, ale systematyczny wzrost liczby mieszkańców Sosnowca, któremu nie przeszkodziła ani bieda, ani światowy kryzys. Przede wszystkim w mieście osiedlali się ubodzy mieszkańcy bliż-szych i dalszych wiosek. Zaludniali głównie osiedla slumsów nazywane: Abisynią, Złodziejowem i Małą Warszawą. Większość sosnowiczan stanowiła ludność napływowa, najczęściej ze wsi. Osób rzeczywiście mieszkających w Zagłębiu Dąbrowskim z dziada pradziada była znikoma mniejszość. Region przed dobą przemysłową nie należał do przesadnie zaludnionych. Zapewne było tu o wiele łatwiej o atrakcyjne posady w oświacie, administracjach przemysłu, państwowej i samorządowej, a także w przemyśle. Również przedstawiciele wolnych zawodów mogli liczyć tu na ciekawsze zajęcie niż w regionach pozbawionych wielkiego przemysłu. Osobną kategorię stanowili fachowi majstrowie, inżynierowie i kadra kierownicza. Często byli to ludzie obcojęzyczni, sprowadzani przez właścicieli kopalń, hut i fabryk z uprzemysłowionych wcześniej rejonów Europy. Część osiadłych w Sosnowcu obcokrajowców polonizowała się. Dotyczyło to także rodzin fabrykanckich. Działo się to w sposób naturalny, bez przymusu. Doskonałym przykładem są losy potomków rodzin Dietlów i Schönów. Oczywiście w wielu dzielnicach miasta, zwłaszcza tych handlowych dominował język jidysz. Jednak wbrew ogólnej opinii większość ludności żydowskiej była uboga. Głównie trudnili się rzemiosłem i handlem. Bardzo wąska liczebnie grupa Żydów
Dwudziestolecie36.jpg

Górnicy w munudurach galowych

należała do burżuazji, niewiele było osób wykształconych i przedstawicieli wolnych zawodów. Ubożsi Żydz mieszkali w dzielnicy Stary Sosnowiec a zamożniejsi w rejonie ulic śródmiejskich: Modrzejowskiej, Targowej, Dekerta, Kowalskiej (obecnie Ulica Wyszyńskiego) i Głowackiego. Wraz z wybuchem I wojny światowej zniknęła z Sosnowca liczna niegdyś grupa Rosjan. Było jednak trochę małżeństw mieszanych, a po 1917 roku osiedliła się tu trudna do oszacowanic liczba emigrantów rosyjskich i repatriantów z Rosji. Ten napływ ludnośc był odczuwalny zwłaszcza po zawarciu pokoju z Rosją Radziecką. 30 Września 1921 roku przeprowadzono w Polsce spis powszechny. Wówczas Sosnowiec liczył prawie 86,5 tysiąca mieszkańców, w tym 45 tysięcy mężczyzn i niemal 41,5 tysięcy kobiet. Analfabetami było ponad 4,5 tysiąca mężczyzn i prawie 6,9 tysięcy kobiet, co stanowiło 22% ludności miasta powyżej 10 roku życia, półanalfabetami odpowiednio około 1,5 tysiąca i nieco ponad 2,3 tysiąca. 434 panów i 120 pań miało wykształcenie zawodowe, średnie zaledwie 622 mężczyzn i 757 kobiet, wyższe odpowiednio - 452 mężczyzn i 82 kobiety. Sierot w roku spisowym odnotowano w Sosnowcu 4,1 tysiąca. Statystyki dotyczące wyznania, aczkolwiek precyzyjne, mogą być nieco zwodnicze, bo zapis opierano na deklaracji. Oczywiście dominowało wyznanie rzymskokatolickie. Istniały w Sosnowcu także odłamy chrześcijańskie, takie jak: mariawici, zielonoświątkowcy, liczni adwentyści dnia siódmego i wyznawcy Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego, luteranie, kalwiniści i prawosławni. Najliczniejszą grupę niechrześcijan stanowili Żydzi -około 20%. Sporadycznie zdarzali się muzułmanie i deklarujący
Dwudziestolecie37.png

Na balu w klubie Walcowni Huldczyńskiego

bezwyznaniowość. Jeśli chodzi o przekrój społeczny to dominowali robotnicy. Zdarzali się pracownicy bez jakichkolwiek kwalifikacji zawodowych, ale głównie byli to dobrzy fachowcy, majstrowie, długo pracujący w kopalniach, hutach czy fabrykach. Najczęściej mieszkali na przyzakładowych osiedlach robotniczych, w budynkach o niskim standardzie. Były to jednak warunki stabilne, umożliwiające awans materialny, kształcenie dzieci, a czasem również awans do klasy średniej. Powstawały drobne zakłady produkcyjne skutecznie uzupełniające wielki przemysł, firmy usługowe i handlowe. Niektórym udawało się przeniknąć do warstwy wyższej, a ich firmy stawały się znaczącymi przedsiębiorstwami (przykładem jest Rodzina Woźniaków, która prowadziła Odlewnię Staliwa M. Woźniak i Synowie).

GaleriaEdytuj

Życie ReligijneEdytuj

Dwudziestolecie39.png

Kościół ewangelicki przy ulicy Dietlowskiej (obecnie ulica Żeromskiego)

Sosnowiec w okresie zaborów był miastem nadgranicznym, co miało wpływ na wielokulturową i wielowyznaniową strukturę jego ludności. Po odzyskaniu niepodległości z miasta prawie całkowicie zniknęła ludność wyznania prawosławnego, zmniejszyła się liczba Żydów, choć nadal ich liczba oscylowała wokół 20% ogółu mieszkańców, a ewangelicy, którzy pozostali, byli spolszczeni. W 1921 roku na ogólną liczbę mieszkańców Sosnowca (86,5 tysięcy) katolików było 71,5 tysiecy, ewangelików niespełna 800, starozakonnych 13,5 tysięcy, a osób deklarujących inne wyznanie niż wymienione ponad 600. Między wojnami w Sosnowcu funkcjonowało sześć parafii rzymskokatolickich: dwie najstarsze w centrum miasta, dwie w dzielnicy Sielec (w tak zwanym Nowym Sielcu i Starym Sielcu), na Pogoni i w Milowicach. Większość z nich istniała wcześniej, w międzywojniu powstała jedynie Parafia pod wezwaniem Matki Boskiej Szkaplerznej w Milowicach. Ustanowiono ją 22 Grudnia 1937 roku, wydzielając z Parafii pod wezwaniem Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika w Czeladzi. Funkcję pierwszego proboszcza piastował ksiądz Julian Suma. Do czasu wybudowania kościoła (lata 80. XX w.) modlono się w kaplicy z 1913 roku, która początkowo pełniła funkcję ochronki dla dzieci. Ciekawostką jest, że już w latach 1922-1923 istniała przy tej kaplicy parafia, którą zniósł biskup kielecki. W Starym Sosnowcu w 1938 roku z inicjatywy biskupa częstochowskiego Teodora Kubiny utworzono placówkę duszpasterską w formie ekspozytury. Pierwszym ekspozytem został ksiądz Jan Kiwacz. W tym okresie msze
Dwudziestolecie40.png

Kościół WNMP (obecnie Katedra)

odprawiano w kaplicy Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Były to początki ustanowionej już po wojnie parafii pod wezwaniem Świętego Andrzeja Boboli. Od 1922 roku działało w Sosnowcu Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus, którego współtwórczynią była błogosławiona Janina Kierocińska, zwana Matką Zagłębia. Karmelitanki wkrótce wprowadziły się do budynku przy ulicy Wiejskiej 25 (obecnie Ulica Matki Teresy Kierocińskiej). Od początku swojego istnienia zgromadzenie prowadziło szereg działań o charakterze dobroczynnym. W 1927 roku powstało Polskie Stowarzyszenie Katolików z Wyższym Wykształceniem (PSKzWW) - pierwsze stowarzyszenie inteligencji katolickiej w diecezji częstochowskiej z siedzibą w Sosnowcu. Stowarzyszenie posiadało własny statut zatwierdzony przez władze państwowe oraz siedzibę w budynku przy ulicy Trzeciego Maja 17. Jego członkowie za cel stawiali sobie przede wszystkim pogłębienie katolickiego światopoglądu i wyrobienie myśli katolickiej. Dbali także o rozwój czytelnictwa prasy katolickiej -Przeglądu Powszechnego, Przeglądu Katolickiego, Czynu Katolickiego oraz tygodnika diecezji częstochowskiej Niedziela. W 1935 roku na Pogoni powstało Koło PSKzWW, którego inicjatorem był ksiądz [[Józef Sobczyński|Józef
Dwudziestolecie41.jpg

Fragment wnętrza kościoła WNMP

Sobczyński]]. Od czasów carskich funkcjonowały w Sosnowcu dwie cerkwie prawosławne. Starsza i skromniejszych rozmiarów znajdowała się nieopodal dworca przy ulicy Kilińskiego. Nowsza natomiast, wybudowana z rozmachem przy głównej ulicy, zaczęła w latach 30. XX wieku nieco przeszkadzać, zwłaszcza gen. Felicjanowi Sławoj-Składkowskiemu. Podczas pobytu w 1936 roku w Sosnowcu generał bardzo się dziwił, że w samym centrum miasta tkwi widoczny symbol panującego tu niegdyś cara. Stwierdził, że dla garstki prawosławnych, która pozostała w Sosnowcu, w zupełności wystarczy niewielka cerkiew przy ulicy Kilińskiego. Miał wówczas powiedzieć, że przytłaczająca, bez smaku i gustu architektura sosnowieckiej cerkwi winna być usunięta i określił ją jako grożącą Polsce pięść imperializmu rosyjskiego. Cerkiew wyburzono w 1938 roku mimo protestów rzymskokatolickiego dziekana będzińskiego, księdza Franciszka Goli, który z kolei porównał działalność polskiej władzy do prowadzonych przez bolszewików prześladowań Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. W 1922 roku przy kościele ewangelicko-augsburskim pod wezwaniem Świętego Jana Ewangelisty (ufundowanym przez Henryka Dietla) powstała osobna parafia. Dotychczas sosnowieccy ewangelicy należeli do parafii obejmującej całe Zagłębie Dąbrowskie z siedzibą w Dąbrowie Górniczej. Pierwszym proboszczem został ksiądz Jerzy Tyc, zasłużony duchowny, pisarz i publicysta. Stało się tak prawdopodobnie za sprawą dwóch czynników: znacznego wzrostu wiernych i systematycznego polonizowania się osiadłych w mieście obcokrajowców. W sosnowieckim kościele ewangelickim nabożeństwa po polsku odprawiano już od dawna. Znaną i szanowaną postacią w mieście był pastor Ernest Uthke (1857-1926), nestor zasłużonej dla Sosnowca i całego Zagłębia rodziny. Brat pastora, Cezary, to znany inżynier i animator wielu inicjatyw społecznych i kulturalnych, zaś jego syn, również Cezary, dowodził Gwardią
Dwudziestolecie42.png

Kościół pod wezwaniem Świętego Tomasza na Pogoni

Ludową Polskiej Partii Socjalistycznej w Zagłębiu Dąbrowskim i był zastępcą komendanta Okręgu Śląskiego Armii Krajowej. Został zamordowany w Auschwitz. Od 1907 roku działała w Sosnowcu przy ulicy Rybnej starokatolicka parafia mariawitów pod wezwaniem Matki Boskiej Różańcowej. Wydzieliła się ona z parafii dąbrowskiej, która należała do kustodii łódzkiej. W 1910 roku wzniesiono kościół, następnie powstał dom parafialny i ochronka. W 1926 roku za sprawą brata Enocha Krygiera rozpoczął w Sosnowcu działalność Kościół Adwentystów Dnia Siódmego (powstały w 1921 roku). Nabożeństwa tej wspólnoty od 1932 roku odbywały się w wynajętym lokalu w Modrzejowie, przy ulicy Gdańskiej. Zbór liczył 35 członków (w 1939 roku - 55). Inne wyznania chrześcijańskie reprezentowały pojedyncze rodziny. Także osób deklarujących bezwyznaniowość nie było wiele. Dekret Tymczasowego Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego z 1919 roku pobieżnie porządkował sprawy wyznaniowe w kraju. Określał zakres działalności także żydowskich gmin wyznaniowych. W Sosnowcu istniały dwie: w Modrzejowie i Śródmieściu. Władze gmin miały być wyłaniane w wyborach powszechnych, tajnych,
Dwudziestolecie43.png

Kościółek kolejowy przy ulicy 3 Maja

bezpośrednich, równych i proporcjonalnych co cztery lata na czteroletnią kadencję. Prawo czynnego udziału posiadali mężczyźni powyżej 23 lat. Bierne prawo przysługiwało mężczyznom powyżej 29 roku życia. W obu przypadkach musieli być mieszkańcami danej gminy przez minimum rok. Stan prawny gmin normowało także rozporządzenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 1927 roku. Prawo nadzoru nad działalnością gmin wyznaniowych posiadała administracja państwowa. Pierwsze wybory odbyły się 1 Czerwca 1924 roku. Niestety, nie są znane ich wyniki w Modrzejowie, ale... od 1911 roku aż do kresu II Rzeczypospolitej rabinem Modrzejowa był Szyja England, mimo że miał zdecydowanych przeciwników i w dwudziestoleciu międzywojennym nie mieszkał w Modrzejowie, tylko w Śródmieściu. Zarząd gminy nawet wyznaczył innego rabina, Icka Izraela Piekarskiego, jednak władze starostwa poparły Englanda. W tym czasie funkcjonowały w mieście 3 synagogi i 17 domów modlitwy należących do organizacji religijnych lub osób prywatnych. Tak zwana Wielka Synagoga mieściła się od 1894 roku przy ulicy Dekerta 16; druga, istniejąca od 1916 roku, znajdowała się na Starym Sosnowcu przy ulicy Wiejskiej (obecnie Ulica Matki Teresy Kierocińskiej), a trzecia, zbudowana w 1922 roku, w dzielnicy Pogoń.

NekropolieEdytuj

Dwudziestolecie49.png

Czterowyznaniowa nekropolia na planie miasta

W granicach Sosnowca u progu niepodległości znalazło się siedem cmentarzy różnej wielkości i o różnym charakterze. Najstarszy, choć niewielki, był cmentarz żydowski (kirkut) w Modrzejowie. Na granicy miasta, w dzielnicy Środula, tuż przy Zagórzu, istniał (jest czynny także obecnie) duży cmentarz administrowany przez parafię zagórską, na którym pochowany jest miedzy innymi doktor Widera będący protoplastą literackiej postaci doktora Judyma z powieści Stefana Żeromskiego. Spoczęli tam również robotnicy polegli w masakrze pod hutą Katarzyna w 1905 roku. Poza granicami miasta (w Będzinie), ale administrowany przez parafię pogońską, tuż obok elektrowni, mieścił się cmentarz katolicki. Tu miejsce wiecznego spoczynku znalazł pisarz Emil Zegadłowicz. Mniejsze cmentarze były w Milowicach i na granicy Sielca. Mariawicki Cmentarz pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej znajdował się przy ulicy Plonów na Pogoni, został założony w 1906 roku. Największą, wielohektarową nekropolią jest cmentarz czterech wyznań położony na granicy dzielnic Pogoń i Stary Sosnowiec, prezentujący - przynajmniej w czasie swego powstania - strukturę wyznaniową ówczesnego miasta. Największą część stanowi oczywiście cmentarz rzymskokatolicki (5,5 hektara) bezpośrednio przylegający do cmentarza żydowskiego (1 hektar). Po przeciwnej stronie usytuowana jest część prawosławna (0,9 hektara), a za nią ewangelicka (1 hektar). Całość ze wszystkich stron otacza mur; poszczególne części także są rozdzielone niższymi murami. W części katolickiej na szczególną uwagę zasługiwało Mauzoleum Braci Ślązaków, nazywane Pomnikiem Powstańców Górnego Śląska, zbudowane na mogile 13 uczestników pierwszego powstania śląskiego. Mauzoleum odsłonięto 19 Grudnia 1920 roku. W uroczystości tej udział wzięły tysiące osób, wśród których znalazł się miedzy innymi ówczesny marszałek sejmu Wojciech Trąpczyński. Z czasem budowla została zakryta przez kaplicę cmentarną, przez pewien czas służącą wiernym jako kościół. W części ewangelickiej widocznej od ulicy Rudnej (obecnie Ulica Generała Grota-Roweckiego) nad innymi grobami góruje mauzoleum fabrykantów Dietlów. Na cmentarzu pochowani są między inymi również inni zasłużeni dla miasta fabrykanci. Tu wieczny spoczynek znalazło kilkoro członków rodziny Schönów, wieloletni dyrektor Gwarectwa Hrabia Renard Ludwik Mauve, Konrad Gamper (uznawany przez mieszkańców ukraińskiego Kramatorska za założyciela ich miasta).

Parafie Rzymskokatolickie w SosnowcuEdytuj

Parafie Innych WyznańEdytuj

SynagogiEdytuj

GaleriaEdytuj

MieszkaniaEdytuj

Dwudziestolecie50.JPG

Budowa Kolonii Focha, w tle kościół Świętego Tomasza

Żeby około 100.000 mieszkańców zmieściło się w mieście, musiała istnieć odpowiednia liczba mieszkań. Budowane od lat 20. XX wieku nowe osiedla mieszkaniowe miały przyzwoity standard, niektóre nawet wysoki (tak zwane osiedle ratuszowe), ale niestety nie było ich wiele. Wciąż przeważały budynki stare i bez kanalizacji. Tylko niektóre miały kran w sieni dla mieszkańców piętra, czasem ubikację w budynku, ale najczęściej w podwórzu. W 1921 roku podczas spisu powszechnego odnotowano na terenie miasta prawie 3.500 nieruchomości mieszkalnych oraz 51 niemieszkalnych (miały inne przeznaczenie, ale i tak je zasiedlano). Łącznie w tych budynkach powstało 19.000 mieszkań. Najwięcej było lokali jednoizbowych i najwięcej ludzi w nich mieszkało. Podobnie w dwuizbowych. W większych lokalach żyła znikoma mniejszość, a prawdziwi szczęśliwcy, niespełna 200 osób, mieszkało w pałacach i obszernych willach. Odnotowano 29 takich domów oraz 2 poza wszelką kwalifikacją, co do liczby izb mieszkalnych. Prawdopodobnie chodziło o dwie fabrykanckie rezydencje - pałace Schönów (Środulka) i Dietlów (Pogoń). Warunki mieszkaniowe w Sosnowcu w okresie międzywojennym były nieporównywalnie gorsze niż w innych miastach. Sosnowiec powstawał szybko, ale bez jakiegokolwiek planu, dlatego domy w większości były ubogie, małe i pozbawione podstawowych urządzeń. Ich właściciele, z reguły też niezamożni, nastawieni byli na szybki zysk. To dotyczy domów czynszowych. Najbiedniejsi mieszkali w slumsach. Robotnicy często otrzymywali lokale w budynkach zakładowych tak zwanych familokach, które mimo bardzo niskiego standardu, dla wielu stanowiły szczyt marzeń. Nieliczni zamożni mieszkańcy miasta zajmowali dobrze wyposażone, duże mieszkania w kamienicach czynszowych w Śródmieściu, najzamożniejszy wille i pałace fabrykanckie. Budynki czynszowe były przeważnie jednopiętrowe, rzadziej dwupiętrowe i wyższe. W 1931 roku domów przybyło, ale wzrosła też liczba ludności, przez co sytuacja mieszkaniowa wcale się nie polepszyła. Lata 30 przyniosły jednak duże
Dwudziestolecie51.png

Ulica 3 Maja, widok z rogu ulicy Piareckiego (obecnie Aleja Zwycięstwa). Za wagonem tramwajowym nowa poczta, dalej izba przemysłowo-handlowa i domy mieszkalne.

ożywienie w budownictwie. W tym czasie rozpoczęła się akcja kredytowa Banku Gospodarstwa Krajowego, dzięki której udało się zbudować w Sosnowcu wiele budynków mieszkalnych. Znaczne kwoty trafiały też w ręce prywatnych inwestorów. Rozpoczęło się także budownictwo patronackie pod szyldem urzędów i instytucji państwowych, między innymi. Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Zarządu Miasta czy Towarzystwa Osiedli Robotniczych. Powstawały tanie domy, kolonie i osiedla zakładowe. Dużym osiągnięciem urbanistycznym dwudziestolecia międzywojennego w Sosnowcu była budowa na terenie dawnej huty Romania, pomiędzy Czarną Przemszą a ulicami: Małachowskiego, Jasną (obecna ulica Warneńczyka i Trzeciego Maja, nowoczesnej dzielnicy centralnej. W jej skład weszło tak zwane osiedle ratuszowe oraz gmachy publiczne: ratusz, poczta, Ubezpieczalnia Społeczna, Izba Przemysłowo-Handlowa oraz Gimnazjum Żeńskie imienia Emilii Plater. Budowę samego osiedla przerwała II Wojna Światowa i część budynków postawiono już po jej zakończeniu. Wzdłuż ulicy Trzeciego Maja powstały też okazałe kamienice handlowo-czynszowe, które ze względu na wysokie czynsze, były przeznaczone dla zamożniejszych mieszkańców. Realizacja budowy tej dzielnicy, zaplanowanej jako mieszkaniowo-administracyjno-kulturalna, nie została dokończona, zrezygnowano z budowy sali koncertowej. Pod patronatem socjalistycznego wówczas Zarządu Miasta w latach 1925-1929 na Pogoni, pomiędzy ulicami Chopina a Mazowiecką, powstała Kolonia Pracowników Miejskich. Potocznie nazywano ją kolonią Limanowskiego od nazwy ulicy, przy której stanęła (obecnie ul. Marii Curie-Skłodowskiej). Na kolonię złożyły się trzy segmenty o trzech i czterech kondygnacjach, podpiwniczone i z użytkowym poddaszem. Całość zbudowano w kształcie podkowy z placem o charakterze integracyjno-rekreacyjnym pośrodku. Mieszkania miały duży metraż i wysoki standard. W latach 1929-1931 wybudowano dwie kolonie ZUS-u - przy ulicy Lwowskiej i Jagiellońskiej, przeznaczone dla urzędników miejskich i ubezpieczalni. Bloki te były wizualnie nieciekawe, wieloklatkowe z płaskimi dachami (podobne osiedla powstawały też w innych miastach Polski). Funkcjonalne mieszkania spełniały wszystkie standardy sanitarne. Miały różną powierzchnię, największe posiadały trzy izby. W zależności od ich wielkości możliwe było wydzielenie pomieszczenia do mycia się. Jeśli zaś chodzi o kuchnie, to w sosnowieckich blokach są one większe niż w innych
Dwudziestolecie53.jpg

Podwórze kamienicy przy ulicy Dęblińskiej

miastach (Gdyni, Warszawie, Łodzi i Lwowie), ponieważ gospodarz budowy osiedli ZUS-owskich na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim, Zakład w Królewskiej Hucie , kategorycznie zażądał powiększenia rozmiarów tych pomieszczeń. W Sosnowcu nie przyjęły się natomiast pralnie mechaniczne. Między innymi z powodu warunków ekonomicznych. Prano samodzielnie, nie korzystano z płatnego udogodnienia, jakim była pralnia. W przemysłowym mieście najbardziej jednak potrzebowano mieszkań dla robotników. W 1931 roku rozpoczęto budowę 36 jednorodzinnych domków dla robotników realizowaną przez Towarzystwo Osiedli Robotniczych (TOR). Kolonię Robotniczą TOR-u usytuowano na granicy Pogoni i Małobądza, przy ulicach: Uroczej, Szczęśliwej i Spokojnej. Jeśli chodzi o kolonie i osiedla przyzakładowe, w okresie międzywojennym powstały m.in.: Kolonia Focha, Kolonia Ludmiła, Kolonia Fitznerowska oraz kilka domów urzędniczych dla pracowników fabryki Schöna. Na Pogoni, na krańcu ulicy Orlej od strony kolei wybudowano kolonię domów urzędniczych dla pracowników Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich. Ponieważ przedsiębiorstwo reprezentowało kapitał francuski, nazwano ją na cześć współpracy polsko-francuskiej od nazwiska marszałka Polski i Francji - Ferdynanda Focha. Budynki były typu willowego i posiadały mieszkania o wysokim standardzie. Kolonia Focha do czasów współczesnych zachowała się tylko w niewielkiej części. Również na Pogoni, a właściwie na terenie tak zwanego Wygwizdowa, w latach 20. XX wieku
Abisynia 2.jpg

Slumsy Abisyńskie

powstała kolonia urzędnicza dla pracowników zakładu Babcock - Zieleniewski, dawnej Fabryki Kotłów Parowych W. Fitzner & K. Gamper, przy ulicy Gołębiej (obecnie ul. Szpaków). Kolonię stanowiło osiem okazałych domów zaprojektowanych jeszcze przed I wojną światową. W każdym budynku znajdowało się 16 pięcioizbowych mieszkań o powierzchni 100 metrów². Przeznaczone były dla kadry nadzoru technicznego i specjalistów sprowadzanych z zagranicy. Również w latach 20. powstały dwa domy dla urzędników przędzalni Schönów. Zbudowano je w większej odległości od fabryki, za Czarną Przemszą, już po stronie Pogoni. Budynki, dwu-i trzykondygnacyjne, wzniesiono w stylu architektury dworkowej. Dla pracowników huty „Staszic" w Dębowej Górze powstała w 1923 roku Kolonia Ludmiła. W jej skład wchodziło osiem wielorodzinnych domów usytuowanych wśród zieleni. W tych latach postawiono też kilka willi dla dyrektorów i właścicieli fabryk, między innymi willę Woźniaków i willę Habelmana. Charakterystyczna dla międzywojennego Sosnowca była dzielnica biedy Abisynia, która znacznie się wówczas rozrosła. W rejonie tym (obecnie stoją tam bloki przy ulicy Naftowej) mieszkali głównie bezrobotni i przestępcy budujący lepianki ziemne (wykorzystywano także blachę i tekturę). Dzielnice biedy znajdowały się też w innych częściach miasta. Do dziś wspomina się istnienie tak zwanego Złodziejowa lub slumsów o intrygującej nazwie Mała Warszawa. Podobny charakter miały również peryferyjne dzielnice, między innymi Środula i Milowice.

Liczba Mieszkań i Ich Mieszkańców (Na Podstawie Spisu Powszechnego z roku 1921)Edytuj

Typ Mieszkania Liczba Mieszkań Łączna Liczba Osób w Mieszkaniach
Jednoizbowe 7.751 29.397
Dwuizbowe 7.691 37.534
Trzyizbowe 1.877 9.543
Czteroizbowe 911 4.671
Pięcioizbowe 420 2.347
Sześcioizbowe 371 2.151
Dziesiecioizbowe 29 179
O Większej Liczbie Izb 2 13

GaleriaEdytuj

Pałace Schönów i DietlówEdytuj

Pałac Schöna w Sielcu usytuowany jest przy ważnej miejskiej arterii. W latach międzywojennych został wydzierżawiony miastu w1923 roku i stał się siedzibą sądu okręgowego (obecnie sąd rejonowy). Mimo że gmach wielokrotnie przebudowywano, zachował on swoją nieco baśniową architekturę. Natomiast pałace Schönów na Środulce to dwa gmachy (zwane potocznie dużym i małym) otoczone sporym parkiem. Przylegają do zabudowań fabrycznych i torów kolejowych. Rezydencja Dietlów nadal jest najokazalszym i najbardziej reprezentacyjnym zabytkiem sosnowieckiej architektury pałacowej. W dwudziestoleciu międzywojennym była zamieszkała przez rodzinę Dietlów, spadkobierców Henryka Dietla. Pałac zbudowany tuż przy torach kolejowych na skraju okazałego parku jest ciekawym przykładem kompozycji neoromantycznej ze sztucznymi grotami, wzgórzami, stawami i romantycznymi ruinami. Sąsiadował z zakładami włókienniczymi, kościołem ewangelickim (luterańskim), zabudowaniami gospodarczymi i mieszkalnymi oraz robotniczym osiedlem.  Między wojnami park odgrodzony był od ulic Orlej, Zaułek i Żeromskiego murem.

HigienaEdytuj

W Sosnowcu tysiące mieszkań zbudowano tuż obok kopalń, hut, fabryk, drobnych warsztatów, małych fabryczek, czyli w pobliżu setki mniejszych i większych stale kopcących kominów. Do tego sąsiedztwo dymiącego Śląska. W latach 20. XX wieku miasto nie miało kanalizacji, utwardzonych dróg, odpowiedniego oświetlenia i publicznej komunikacji. Wodociągi i kanalizację zaczęto budować dopiero w 1929 roku (inwestycja nie obejmowała całego miasta). Wszystko płynęło rynsztokami do Brynicy i Przemszy. Wodę czerpano z licznych studni, które, niestety, czasami zanikały ze względu na działalność górniczą. Do wielu dzielnic musiano dowozić wodę beczkami, sprzedając ją na wiadra. Za wiadro płacono od 5 do 25 gr. Często wybuchały epidemie, gruźlica stała się powszechnym zjawiskiem i zbierała obfite żniwo, podobnie jak inne choroby zakaźne. Śmiertelność, zwłaszcza niemowląt, była
Dwudziestolecie59.jpg

Łaźnia miejska nad Przemszą

niezmiernie wysoka, czego wówczas jeszcze nie uwzględniano w statystykach. Już od 1907 roku w Sosnowcu prężnie działało Towarzystwo Lekarskie Zagłębia Dąbrowskiego podejmujące liczne inicjatywy, by choć częściowo zaradzić tragicznej sytuacji higienicznej w mieście. Opracowywano referaty, wydawano broszury, występowano z petycjami do władz. W Radzie Miejskiej zasiadali doktor Stefan Falkowski i doktor Karol Zahorski (przez pewien czas również jej przewodzili). Niewątpliwie miało to znaczący wpływ na względnie szybkie powołanie Kasy Chorych (1920 rok), która była - po lwowskiej - najbogatszą w kraju. Niebawem rozpoczęto najpoważniejszą inwestycję zdrowotną - budowę nowoczesnego szpitala przy ulicy Trzeciego Maja 33 (ukończono ją w 1932 roku). Z inicjatywy Towarzystwa Higienicznego przy I Stacji Opieki w 1937 roku powstał pierwszy żłobek w Sosnowcu. Wówczas przyjmowano do niego dzieci chore, między innymi na zapalenie płuc i oskrzeli. Umieszczano je w izolatkach. Miejsce to traktowano jak szpital. Najmłodsi przebywali tam od ośmiu do dziesięciu godzin dziennie. Żłobek był przeznaczony dla dzieci matek pracujących w fabrykach lub zatrudnianych dorywczo. Początkowo przebywało w nim 19 maluchów z czego 8 kilkumiesięcznych. Rok później ich liczba wzrosła do 35, w tym aż 18 maleńkich. Przeprowadzone badania lekarskie wykazały, że tylko ośmioro z nich było zdrowych. O tym, jak wyglądał przebieg zajęć, mówi opracowany przez Inspektora Pracy IV Okręgu w Kielcach wzorcowy rozkład dnia w żłobku fabrycznym. Dokument przewidywał ważenie dzieci w ściśle określonych godzinach, dwukrotne przenoszenie w ciągu dnia do pokoju karmienia i każdorazową kąpiel przed przebraniem dziecka w odzież żłóbkową. Środki na utrzymanie pochodziły głównie z dotacji państwowych oraz opłat zakładów przemysłowych zatrudniających matki. Drugi żłobek w Sosnowcu otwarto przy III Stacji Opieki w 1938 roku. Jedną z inwestycji mających poprawić ogólny stan higieny w mieście było utworzenie w 1927 roku w budynku po siedzibie carskiej policji przy ulicy Sławkowskiej (obecnie ulica Legionów), tuż nad brzegiem Czarnej Przemszy, publicznej łaźni miejskiej. Nie była co prawda jedyną w Sosnowcu, ale pierwszą ogólnodostępną. Ponieważ większość budynków nie miała kanalizacji i dostępu do wody, była to inwestycja pierwszej potrzeby. Łaźnię wyposażono w kabiny z wannami, natryski i parownicę. Wodę pobierano bezpośrednio z Przemszy, którą oczyszczały urządzenia filtrujące. Swoje łaźnie, zwane mykwami, posiadała też ludność żydowska, między innymi przy ulicy Dęblińskiej, naprzeciwko kina Eden, przy ulicy Sobieskiego nad rzeką Brynicą oraz w Modrzejowie.

Wodociągi i KanalizacjaEdytuj

Dwudziestolecie60.png

Prace ziemne przy budowie ujęcia wody w Maczkach

Trudna sytuacja sanitarna miasta wzbudzała żywe zainteresowanie nie tylko mieszkańców i miejscowych władz, ale była także przedmiotem troski władz państwowych. Skanalizowanie Sosnowca i budowa wodociągów stały się nie tylko warunkiem rozwoju, ale także istnienia tego ważnego dla kraju ośrodka przemysłu. Sprawą tą zajmował się jako Minister Robót Publicznych profesor Gabriel Narutowicz, późniejszy prezydent Rzeczypospolitej. Niestety, sytuacja gospodarcza kraju jeszcze przez wiele lat nie pozwalała na rozpoczęcie tak wielkiej i kosztownej inwestycji. Perspektywa na jej realizację pojawiła się dopiero pod koniec dekady za sprawą amerykańskiego koncernu Ulen & Company, który wyra-ił zainteresowanie budową kanalizacji i - co może ważniejsze - kredytowaniem inwestycji. Tymczasem w 1928 roku podjęto decyzję o budowie ujęcia wody pitnej i sieci wodociągów w rejonie Sosnowca. Po dokładnych studiach, badaniu zasobów, jakości i lokalizacji ostatecznie wybrano rzekę Białą Przemszę. Ujęcie powstało nieopodal osady Maczki. Dziś Maczki są dzielnicą Sosnowca, wówczas znajdowały się około 15 km od miasta. Autorem przyjętego projektu był inżynier R. Rosłoński. Jego realizację powierzono Państwowym Zakładom Wodociągowym na Górnym Śląsku i również ta firma miała prowadzić
Dwudziestolecie61.jpg

Na budowie ujęcia wody w Maczkach na Białej Przemszy

eksploatację. Prace ruszyły w 1929 roku, a już rok później dostarczano wodę. Niemal równolegle rozpoczęły się prace kanalizacyjne. Biała Przemsza była w tym czasie rzeką biologicznie nieskażoną, obfitą w wodę dobrej jakości, o bystrym nurcie i względnie przystępnych brzegach. Początkowo podstawowy zbiornik miał pojemność 8.000 metrów³, z czasem go rozbudowano. Na początku eksploatacji ujęcia w Maczkach produkowano około 40.000 metrów³ na dobę doskonałej, smacznej wody nadającej się do spożycia bezpośrednio z kranów. Wodociąg poprowadzono przez Zagórze (około 9,5 kilometrów) i tam zbudowano zbiornik pośredni, następnie przez Sosnowiec i Katowice do Chorzowa, gdzie powstał zbiornik końcowy. Rurociąg główny miał 27 kilometrów długości, poboczne ponad 22 kilometrów. Wkrótce jednak pojawiły się nieprzewidziane kłopoty, choć powinny były być wzięte pod uwagę. Otóż w latach 30. jakość wody w rzece zaczęła się gwałtownie pogarszać za sprawą istniejącej i rozbudowywanej celulozowni i papierni w Kluczach (przed Pustynią Błędowską). W 1937 roku trzeba było pilnie zbudować nowe ujęcie (na rzeczce Sztole, dopływie Białej Przemszy) i doprowadzić kanałem do zbiorników w Maczkach. Sosnowiec (i inne
Dwudziestolecie62.png
miasta) miał znów dobrą wodę. Wodociągi w Maczkach pracują do dziś. Równolegle z budową wodociągu trwały prace nad kanalizacją odprowadzającą ścieki. Amerykański koncern Ulen & Company w 1926 roku podpisał umowę z magistratem na sumę 1,5 milionów dolarów (gwarantem było Ministerstwo Robót Publicznych). Przedstawicielstwo koncernu wynajmowało lokal przy ulicy Teatralnej 2. Z podobnej pożyczki skorzystało kilka miast w Polsce, między innymi sąsiednia Dąbrowa Górnicza, choć na znacznie mniejszą sumę. Sieć kanalizacyjna i wodociągowa została wstępnie
Dwudziestolecie63.png

Regulacja Czarnej Przemszy

zaprojektowana na zlecenie magistratu już w 1920 roku przez doktora. R. Rosłońskiego i po czterech latach zatwierdzona przez Ministerstwo Robót Publicznych. Powstała w latach 1926-1930, po wprowadzeniu koniecznych poprawek i uzupełnień. Amerykanie nie budowali sosnowieckiej kanalizacji zupełnie od zera. Istniały już krótkie odcinki, które trzeba było włączyć do ogólnego systemu. W 1924 roku ułożono pierwsze kanały w rejonie ulic Wawel i Jasnej (obecnie ulica Warneńczyka) odprowadzające ścieki z okolic ulic Małachowskiego i Modrzejowskiej, rok później przystąpiono do budowy kanału z wylotem w rejonie ulicy Pańskiej (obecnie ulica Rozwojowa) odprowadzającym ścieki ze starego centrum. Ostatecznie zbudowano podstawową sieć kanałów obejmującą: Pogoń, Środulę, Sielec, Śródmieście i Stary Sosnowiec. Długość sieci kanalizacyjnej wyniosła niemal 35 kilometrów. Większość miejskich ścieków spływała odtąd podziemnymi kanałami do zbiorczej, dość prymitywnej jeszcze oczyszczalni usytuowanej w Radosze, przy ujściu Brynicy do Czarnej Przemszy. Stamtąd z grubsza oczyszczone trafiały do rzeki.

Służba ZdrowiaEdytuj

Dwudziestolecie64.png

Ruszyła budowa nowego szpitala i gmachu ubezpieczalni, 1930 rok

W okresie międzywojennym lecznictwo w Sosnowcu organizowała powstała w 1920 roku Powiatowa Kasa Chorych. Swoim zasięgiem obejmowała także Będzin, Czeladź i Dąbrowę Górniczą oraz powiaty będziński i zawierciański. Jej siedziba początkowo mieściła się w kamienicy przy ulicy Sadowej 6. W 1933 roku przeniosła się do własnego gmachu przy ulicy Trzeciego Maja 33. Instytucją tą zarządzała rada wybierana w wyborach powszechnych. Dyrektorem Kasy w 1932 roku był doktor Wiktor Gosiewski (nieco później zamordowany przez byłego urzędnika Kasy), lekarzem naczelnym doktor Józef Zelenay, a jego zastępcą - doktor Bogusław Niepielski. Kasa prowadziła działalność zarówno lekarską, jaki ubezpieczeniową. Wszyscy pracownicy w Zagłębiu Dąbrowskim byli ubezpieczani przez swoich pracodawców i dzięki temu mogli korzystać z leczenia szpitalnego, ambulatoriów oraz przychodni specjalistycznych Powiatowej Kasy Chorych. W 1927 roku w samym tylko Sosnowcu zatrudniano 32 lekarzy o różnych specjalnościach. Placówkami Kasy Chorych były między innymi Szpital
Dwudziestolecie65.png

Gmach ubezpieczalni społecznej i nowy szpital, 1933 rok

Towarzystwa Sosnowieckiego, tak zwany szpital na Lepiankach (następnie szpital dziecięcy, wyburzony w 2006 roku), Szpital Miejski tak zwany Renardowski przy ulicy Sławkowskiej 7

(obecnie ulica Legionów, placówka nie istnieje) oraz olbrzymie, powstałe w 1929 roku Centralne Ambulatorium przy ulicy Wawel 3. Tu też powstał Instytut Radiologiczny wyposażony w dwa aparaty diagnostyczne, jeden do terapii, trzy stoły diagnostyczne oraz dwa aparaty do diatermii. Pierwszymi rentgenologami Instytutu w Sosnowcu byli: Mieczysław Welfe, który odbył staż w Instytucie Radowym Marii i Piotra Curie w Paryżu, i Adam Osiński. Sosnowieccy lekarze byli już doświadczeni w tej dziedzinie, ponieważ pierwszy aparat rentgenowski sprowadził do Sosnowca w 1907 roku - 12 lat po odkryciu promieni X - doktor Eugeniusz Arnold, a na początku lat międzywojennych, korzystając ze zdjęć rentgenowskich, pracowało już siedmiu lekarzy. W 1929 roku Instytut należał do jednej z najlepiej wyposażonych tego typu placówek w Polsce. Wynikiem jego prężnej działalności była intensyfikacja lecznictwa przeciwgruźliczego w Sosnowcu. W Ambulatorium, w gabinetach: ocznym, wenerycznym, chorób wewnętrznych, neurologicznym, ginekologicznym i dziecięcym oraz w laboratorium chemiczno-bakteriologicznym wykonywano około 70.000 zabiegów rocznie.

CiekawostkiEdytuj

W 1928 roku pracę w kasie chorych rozpoczął znany regionalista Zagłębia Dąbrowskiego Marian Kantor-Mirski, ojciec Tadeusza Kantora. W 1938 roku w Sosnowcu pracowało:

  • 115 lekarzy
  • 13 dentystów
  • 30 fleczerów
  • 76 pielęgniarek
  • 8 położniczych

Na terenie miasta funkcjonowało 13 aptek i kilka składów aptecznych. Pacjentów przyjmowano także w prywatnych gabinetach, w których pomoc znajdowali przeważnie zamożniejsi mieszkańcy miasta.

Prezesi Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego (Lata 1918-1938)Edytuj

Prezes Kadencja
Kazimierz Suchodolski 1918
Eugeniusz Arnold 1919-1920
Bronisław Bartkiewicz 1920
Michał Kozłowski 1922-1928
Karol Zahorski 1929
Kazimierz Suchodolski 1930-1934
Zygmunt Kotarski 1935-1937
Marian Trawiński 1937-1938

Działały także: ambulatorium miejskie przy ulicy Targowej 18, ambulatoria zakładowe - Renard, C.G. Schön, Katarzyna, Huta Milowice, Wiktor, Staszic, a także w dzielnicy Dębowa Góra i okolicach (Niwka,Klimontów, Zagórze). Ponadto Kasie podlegały inne ambulatoria analityczne i specjalistyczne, laboratoria i przychodnie, a także zakład położniczy. Ubezpieczeni korzystali z leczenia bezpłatnie, a leki mogli wykupić ze zniżką, ale tylko w aptece Powiatowej Kasy Chorych.
W 1919 roku powstał w mieście obwód Związku Zawodowego Lekarzy, którego prezesem został Bronisław Zieleniewski, a prezesem wojewódzkim sosnowiczanin Bolesław Budzyński. Od 1907 roku działało też Towarzystwo Lekarskie Zagłębia Dąbrowskiego (TLZD). Spotkania naukowe Towarzystwa były na wysokim poziomie. To z jego inicjatywy powstały w mieście między innymi takie instytucje jak: Kropla Mleka, Centralne Ambulatorium, Instytut Rentgenologiczny, Przychodnia Przeciwgruźlicza. Towarzystwo prowadziło także bibliotekę medyczną (około 3.000 tomów), którą opiekował się Maksymilian Wołkowicz. Z inicjatywy TLZD w 1935 roku wybudowano na Pekinie pawilon przeciwgruźliczy. W 1937 roku zakupiono parcelę przy ulicy Bolesłąwa Pierackiego (obecnie Aleja Zwycięstwa), na której miał powstać Dom Lekarza jednak wybuch wojny uniemożliwił jego budowę.
W 1935 roku powstała w Sosnowcu Kasa Zagłębia Dąbrowskiego, w 1938 roku przekształcona w Kasę Bratnią Górników. Rok później rozpoczęła działalność Kasa Koleżeńska Lekarzy Zagłębia Dąbrowskiego. Ponadto funkcjonowało ambulatorium przy sosnowieckim Żydowskim Towarzystwie Wzajemnej Pomocy w Chorobach Linas Hacholim przy ulicy Bartosza Głowackiego 9. W 1930 roku z inicjatywy doktora Michała Zamieńskiego utworzono Stację Leczniczą Odmą - jedna z pierwszych tego typu lecznic w Polsce.

Afera FarmaceutycznaEdytuj

W drugiej połowie lat 30 niejaki Aron Szpinak z ulicy Modrzejowskiej poznał Stanisława Ż., kierownika Składu Aptecznego przy Powiatowej Kasie Chorych. Panowie porozumieli się i przez trzy lata Aron Szpinak dostarczał do owej składnicy różne leki. Jak się niebawem okazało, produkował je w swoim mieszkaniu i przeważnie była to mąka, gips i kreda udające popularne specyfiki. Chorzy nie protestowali, bo przecież maleńka dawka kredy jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Proceder mógłby więc trwać dalej, gdyby nie niejaki Moniek K., który przez pewien czas wspomagał Arona, a potem się obraził (Aron odmówił mu ręki swojej córki) i doniósł gdzie trzeba. Cała trójka poszła do kozy, ale nie na długo.

Apteki w 1937 rokuEdytuj

CiekawostkiEdytuj

  • Jedną z jej pierwszych inicjatyw Powiatowej Kasy Chorych było wysłanie pisma do władz miasta w sprawie fatalnych warunków sanitarnych i zdrowotnych. Tak brzmiała odpowiedź (właściwie nieodnosząca się do tematu):
    Wobec wzrastającej z każdym dniem drożyzny węgla, światła elektrycznego Magistrat poleca zastosowanie jak najbardziej oszczędności w użyciu opału i oświetlenia. Palenie podczas dnia lamp w pomieszczeniach posiadających oświetlenie dzienne jest zabronione. Za niestosowanie się do zarządzenia kara 3.000 marek lub 3 miesiące aresztu.

​SzpitaleEdytuj

Dwudziestolecie66.png

Budowa nowego Szpitala przy ulicy 3 Maja

Dwudziestolecie67.jpg

Komisja wizytuje budowę szpitala

Dwudziestolecie68.png

Pokój chorych w nowym szpitalu

Dwudziestolecie69.png

Na schodach przed nowym szpitalem (od lewej) J.Świetcka, W. Witkowski, W.Bentkowski, K.Suchodolski, J.Ficenes, 1936 rok

Dwudziestolecie70.png

Szpital w stanie surowym, 1931 rok

Dwudziestolecie71.jpg

Kuchnia szpitalna

Pierwszym szpitalem na terenie dzisiejszego </span>Sosnowca był Szpital Kasy Bratniej Pomocy Robotników Bolesławsko-Sosnowieckich, tak zwany szpital na Lepiankach, założony w 1859 roku na Pogoni, przejęty wkrótce przez ‏‎Sosnowieckie Towarzystwo Kopalń Węgla i Zakładów Hutniczych. Na przełomie XIX i XX wieku placówka ta była jedną z najnowocześniejszych w Królestwie Polskim, dysponowała 11 salami z 72 łóżkami. Służyła chorym aż do lat 30, kiedy to szpital zlikwidowano, ponieważ powstał nowy przy ulicy Trzeciego Maja 33. Budynek w latach 1933-1939 przekazano w użytkowanie prywatnemu Gimnazjum Żeńskiemu Heleny Rzadkiewiczowej (8-klasowemu), by po wojnie uruchomić w nim ponownie szpital, tym razem dziecięcy. Budynek wyburzono w 2006 roku.

Pierwszy Szpital Miejski w Sosnowcu powstał w 1912 roku, a od 1914 roku miał swoją siedzibę przy ulicy Sławkowskiej 13 (obecnie ulica Legionów) i tam nieprzerwanie pracował przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego. Nieopodal, przy tej samej ulicy mieścił się Szpital Gwarectwa „Hrabia Renard", który w latach międzywojnia udostępnił swoje po-mieszczenia Powiatowej Kasie Chorych. Od 1912 roku przy ulicy Konrada 9 (obecnie ulica Odrodzenia) działał Szpital Żydowski przeznaczony dla Żydów z Sosnowca i Modrzejowa. Głównym inicjatorem jego powstania i pierwszym dyrektorem (w latach 1912-1928) był dr Abraham Pelerman. W latach 1918-1920 sosnowiecka Żydowska Gmina Wyznaniowa wykupiła budynki sąsiadujące ze szpitalem i rozszerzyła działalność medyczną. W latach międzywojnia szpital był subwencjonowany przez władze miejskie Sosnowca. Gmach Ubezpieczalni Społecznej po-wstał w 1932 roku w nowoczesnej wówczas dzielnicy śródmiejskiej, przy ulicy Trzeciego Maja 33. Składał się z Zakładu Położniczego i Centrali Administracyjnej. Według planów miała jeszcze powstać część przeznaczona dla Centralnego Zakładu Rozpoznawczo-Leczniczego Polskiej Kasy Chorych w Sosnowcu, ale projekt ten nie został ostatecznie zrealizowany. Konkurs na budowę placówki wygrał zespół inżynierski w składzie: J. Gelbard, J.R. Sigalin, W. Woyniewicz. Ubezpieczalnia Społeczna była nowczesną placówką leczniczą. Gmach od strony ulicy Trzeciego Maja pełnił funkcję administracyjną. Na parterze umieszczone zostały sale manipulacyjne dostępne dla publiczności, na piętrze znajdowały się gabinety dyrekcji oraz sala posiedzeń, w suterenach natomiast składnica apteczna oraz laboratorium. Zakład Położniczy mieścił się w skrzydle bocznym. Poszczególne działy zajmowały kolejne piętra, a każdy z nich dysponował własną salą operacyjną. Na parterze mieścił się dział septyczny ze specjalnie izolowanym pododdziałem zakaźnym, na pierwszym piętrze działał oddział poronieniowy, na drugim - położniczy aseptyczny, a na trzecim - ginekologiczny. W tym skrzydle gmachu umieszczono także mieszkania personelu oraz oddział dla bezdomnych ciężarnych. Suterenę zajmowały: centralna kotłownia z halą pomp, pralnia z dezynfekcją, kuchnia oraz magazyny. Na parterze znajdowało się biuro przyjęć chorych oraz kancelaria. Szpital posiadał 250 łóżek (cała baza w mieście liczyła 530 łóżek). Pierwszym dyrektorem szpitala został dr Kazimierz Suchodolski, ojciec późniejszego humanisty Bogdana Suchodolskiego. Ordynatorami byli: Tadeusz Trawiński - oddział chirurgiczny, Władysław Witkowski - oddział położniczy, Kazimierz Suchodolski - oddział ginekologiczny, Sławomir Starzyński (od 1935 roku doktor Karol Zahorski) - oddział chorób wewnętrznych, Michał Kozłowski - oddział okulistyczny.
W 1934 roku nastąpiła reorganizacja szpitalnictwa w mieście. Szpital Kasy Chorych stał się Centralnym Szpitalem Ubezpieczalni Społecznej, pozostałe placówki scalono i w ten sposób z dziewięciu małych utworzono cztery większe.
W 1935 roku z inicjatywy Towarzystwa Przeciwgruźliczego, Polskiego Czerwonego Krzyża (PCK) oraz Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego (TLZD) uruchomiono pierwszy pawilon przeciwgruźliczy na Pekinie. Szpital ten w międzynarodowym konkursie szpitali w Rzymie zajął piąte miejsce, co stanowiło powód do dumy. Ordynatorem oddziału przeciwgruźliczego została doktor Nadzieja Berdo-Griniuk, której imieniem później nazwano placówkę. W 1938 roku Szpital Miejski na Pekinie zyskał nowych lekarzy: Wojciecha Starzewskiego - ginekologa, Mieczysława Nyklińskiego - internistę oraz Stanisława Stocha - chirurga. Był tam leczony pisarz Emil Zegadłowicz, który kres swojego życia spędził w Sosnowcu i tu został pochowany. Budynek szpitala wyburzono w 1979 roku. W tym samym roku (1938) dyrektorem Szpitala Ubezpieczalni Społecznej został Sławomir Starzyński. Towarzystwo Lekarskie Zagłębia Dąbrowskiego liczyło 80 członków, funkcję prezesa pełnił doktor Marian Trawiński. Kilka miesięcy później wielu z nich zginęło, część wojna rozrzuciła po świecie, inni zostali, by dalej nieść pomoc sosnowiczanom, choć szpital prze-mianowano na Reservelazarett. W Sosnowcu działało też pogotowie ratunkowe, którego twórcą i przez długi czas szefem był doktor Marian Malicki.

GaleriaEdytuj

Szpitale w 1937 rokuEdytuj

ŹródłaEdytuj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki