FANDOM


Wiktor Konstanty Monsiorski (urodzony 6 Marca 1873 roku w Pińczowie, zmarł 24 Grudnia 1932 w Sosnowcu) - polski dziennikarz i wydawca.

BiografiaEdytuj

Był synem Józefy Bronisławy z Maniewskich i Jakuba Augusta Monsiorskiego, brat Zygmunta Augusta Monsiorskiego, Ryszarda Monsiorskiego, Pauliny Monsiorskiej i Marii Monsiroskiej. W 1911 wziął ślub z Heleną Monsiorską z domu Bielnicka Ukończył warszawską Szkołę Techniczną Wawelberga i Rotwanda. Jego pierwszym miejscem zatrudnienia była fabryka Konrad Jarmuszkiewicz i S-ka w Warszawie.
W latach 19001906 przebywał w Łodzi, gdzie pracował w Kurierze Łódzkim, a następnie w czasopiśmie Rozwój. We wspomnianym okresie był związany z Polską Partią Socjalistyczną. Wówczas też, w związku z konfliktem z carskimi urzędnikami i obroną robotników z fabryki Poznańskiego, odsiadywał kary prasowe w Piotrkowie oraz Sławkowie.
W roku 1906 zjawił się w Sosnowcu, gdzie zatrudnił się w tygodniku Głos Zagłębia. Już rok później, wraz z Janem Dąbrowskim i Witoldem Kluczewiczem, doprowadził do powstania Kuriera Zagłębia. W 1909 roku, za krytykę władz carskich, trafił do więzienia w Piotrkowie. Elżbieta Gondek podaje inną wersję, pisząc, iż Monsiorski przebywał w więzieniu od 14 Lipca 1908 roku do 4 Lutego 1909 roku za naruszenie przepisów prasowych.
Po odbyciu kary, popadł w poważny konflikt z ówczesnym redaktorem naczelnym Kuriera ZagłębiaJanem Zamarajewem. Doprowadziło to także do rozdźwięku między właścicielami gazety (Konstantym Modzelewskim i Antonim Kłossowskim), którzy opowiedzieli się po różnych stronach sporu. W tym samym roku (to jest 1909) zarówno Modzelewski jak i Monsiorski zakończyli swoją współpracę z wydawnictwem.
W listopadzie 1909 roku Monsiorski podjął pracę w dzienniku Zagłębie. Jednak już w roku następnym zaczął wydawać swój pierwszy, własny dziennik – Iskrę. Początkowo jej oficjalnym wydawcą był Edward Dobrzański. Monsiorski pełnił rolę reaktora odpowiedzialnego. Powodem takiego podziału obowiązków były wcześniejsze konflikty Monsiorskiego z władzami carskimi, które w ramach retorsji nie wyrażały zgody na pełnienie przez niego roli wydawcy. W styczniu 1912 r. rolę wydawcy gazety przejęła jego żona – Helena Monsiorska z domu Bielnicka, z którą wziął ślub rok wcześniej.
Małżonka Wiktora dobrze radziła sobie na tym stanowisku. Świetnie odnalazła się w świecie, do którego z niemałym trudem przebijały się przedstawicielki jej płci. Nie była to praca łatwa, biorąc pod uwagę ówczesne realia polityczne oraz zmagania z konkurencyjnym Kurierem Zagłębia, którego nowym właścicielem był w tym czasie koncern prasowy Adama Napieralskiego. Gazeta pomimo różnorakich problemów (między innymi grzywien, konfiskat nakładu gazety) rozwijała się.
Po wybuchu pierwszej wojny światowej, w 1914 roku, Monsiorski starał się odnaleźć w nowej, niezwykle trudnej dla niego, sytuacji. Z jednej strony nie skłaniał się ku entuzjastycznemu popieraniu polskich organizacji niepodległościowych i angażowaniu się w ich działalność. Z drugiej strony starał się unikać konfliktu z niemieckim i austriackim okupantem. Małgorzata Śmiałek wspomina, iż w 1914 roku, piłsudczycy aresztowali Monsiorskiego za jego negatywny stosunek wobec Legionów. W tym samym roku został zobligowany przez władze okupacyjne do podpisania pisma, w którym zadeklarował, iż jego gazeta nie będzie uczestniczyć w atakach wymierzonych w organizacje niepodległościowe. W 1915 roku dwukrotnie odmówił podjęcia współpracy z naczelnikiem niemieckiego urzędu prasowego – Georgiem Cleinowem. Skutkiem takiej postawy była decyzja (podjęta w tym samym roku) o aresztowaniu Monsiorskiego i skierowania go do obozu w Hawelbergu. Obowiązki wydawcy Iskry przejął wówczas jego brat – Ryszard, który był właścicielem drukarni. Mieściła się ona w Będzinie, przy Placu 3 Maja 4.
Z obozu Monsiorski wrócił w czerwcu 1917 roku. Zmagał się w tym czasie z poważną chorobą płuc. Po krótkiej kuracji ponownie objął funkcję redaktora odpowiedzialnego oraz wydawcy Iskry, w której poważnej wpływy zyskali członkowie Narodowego Związku Robotniczego. Niewykluczone, iż to właśnie z ich inicjatywy we wspomnianym roku zaczął się ukazywać Dodatek Robotniczy do gazety. Z kolei Monsiorski powołał do życia dodatek dla dzieci – Iskierka.
W okresie dwudziestolecia międzywojennego bohater artykułu jawi się jako dziennikarz lojalny wobec odrodzonego państwa polskiego. Wspiera powstańców śląskich, a w 1920 roku także żołnierzy walczących w wojnie polsko-bolszewickiej. Aczkolwiek relacje z redaktora z lokalną władzą nie zawsze układały się dobrze. Monsiorski zdawał sobie sprawę z siły konkurencji, a także z faktu, iż bez odpowiednio wysokiej poczytności Iskry, jego gazeta zniknie z rynku prasowego, a on sam zostanie bez pracy.
W 1922 roku wraz z grupą lokalnych dziennikarzy i literatów publikował teksty w czasopiśmie satyrycznym Chochoł. Wówczas też został skazany prawomocnym wyrokiem za napisany przez siebie na łamach Iskry artykuł dotyczący machinacji lokalnych władz administracyjnych z paskarzami. Tekst opierający się najprawdopodobniej na niesprawdzonych informacjach, miał służyć zwiększeniu nakładu gazety.
28 Lipca 1922 roku władze Starostwa Powiatowego w Będzinie wydały polecenie Powiatowej Komendzie Policji Państwowej Powiatu Będzińskiego aby dokonała konfiskaty numeru 166 Iskry, który ukazał się tego samego dnia. W wyniku tej decyzji, skonfiskowano 440 egzemplarzy gazety, a sprawę przekazano prokuratorowi przy Sądzie Okręgowym w Sosnowcu. Trzy dni później, tenże sąd zatwierdził konfiskatę wspomnianego numeru gazety ze względu na artykuł „Ponura legenda”, w którym mieszczą się cechy przestępstwa z artykułu 263 kodeksu karnego.
Na tym się jednak nie skończyło. Dalszy przebieg wydarzeń z tego dnia odnajdujemy w relacji kierownika Pierwszego Komisariatu Policji Państwowej Powiatu Będzińskiego: (…)o godziny 19 dowiedziałem się, że ulicą idzie jakaś grupa młodzieży czwórkami, wznosząc okrzyki: Niech żyje Naczelnik Państwa Józef Piłsudski. Dowiedziawszy się, że jest to manifestacja przeciwko redakcji Iskrze, której Numer 166 w dniu tym został skonfiskowany – Wydałem polecenie pięciu policjantom w tym 2 przodownikom – obstawienia redakcji Iskry, sam zaś udałem się w kierunku idącej grupy. Przed dworcem natknąłem się na takową, gdyż jak się dowiedziałem były trzy przemowy. Zagorzelskiego, Renika i Goca, wychwalającego działalność i zasługi Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. Zagorzelski miał jeden numer Iskry Nr. 166, który usiłował odczytać kilku osobom, takowy skonfiskowałem mu. Grupa, przeważnie byli legioniści (około 100 osób), wznosiła okrzyki: Niech żyje Naczelnik Państwa Józef Piłsudski, w porządku nie zaczepiając nikogo podeszła pod redakcję Iskry (mieszczącą się w Sosnowcu przy ul. Starososnowieckiej 4) i wznosiła okrzyk: precz z redakcją Iskry. Jakiś czas później demonstranci rozeszli się do domu, wysyłając delegację złożoną z trzecich osób, celem zawiadomienia redakcji, że oni robili manifestację przeciw niej, lecz nie zastając nikogo rozeszli się. Stosownie do polecenia pana doktora Łęckiego ustawiłem przez kilka dni stały posterunek w bliskości, lecz żadnych usiłowań demonstracji nie było i spokój niczem nie został zakłócony.
To jednak nie były jedyne problemy Monsiorskiego. Rok wcześniej, w 1921 roku, miał miejsce pożar budynku, w którym mieściła się redakcja i wydawnictwo Iskry. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, iż strawiona przez ogień siedziba gazety nie należała do Monsiorskiego, tylko była dzierżawiona od Towarzystwa Hrabia Renard. Dlatego też Monsiorski musiał zaciągnąć pożyczkę na odbudowę spalonego budynku. Koszt tego przedsięwzięcia wyniósł 1.200.000 marek. Niedługo po tym podjął decyzję o sprzedaniu redakcji gazety (której nazwa została przez nowego właściciela zmieniona na Kurier Zachodni – Iskra), a następnie, w 1924 roku, postanowił z niej odejść. Powodem tego ostatniego kroku był brak porozumienia z nowym właścicielem wydawnictwa – Akcyjnym Towarzystwem Wydawniczym Kurier Zachodni.
W 1925 roku, przez krótki okres czasu, ponownie wydawał, zlikwidowany w 1922 roku, Kurier Zagłębia. We wrześniu 1926 roku, założył dziennik Expres Zagłębia. Pracę znaleźli tam tacy dziennikarze jak: Konstanty Ćwierk, Tadeusz Lipski, Józef Oskólski i Witold Fabrycy. W roli wydawcy ponownie wystąpiła Helena Monsiorska. Wiktor po raz kolejny objął funkcję redaktora odpowiedzialnego. Druk gazety powierzono Ryszardowi Monsiorskiemu, którego będzińską drukarnię reklamowano na łamach Expresu Zagłębia.
Siedziba redakcji mieściła się w Sosnowcu, przy ulica Marszłka Józefa PiłsudskiegoPiłsudskiego 8. W latach 30 (najprawdopodobniej po śmierci Monsiorskiego) doszło do zmian, w wyniku których redakcja i drukarnia rozpoczęły działalność przy Teatralnej 1a. Początkowo gazeta nosiła podtytuł: Dziennik polityczny, społeczny i literacki. Później brzmiał on: Organ demokratyczny niezależny, a następnie: Jedyny organ demokratyczny niezależny województwa Kieleckiego. Egzemplarz gazety kosztował 10 groszy. Prenumerata miesięczna wynosiła 1,50 zł. W 1928 roku kosztowała już 2 zł. Na początku swojego istnienia gazeta posiadała filie jedynie w Będzinie (w Hotelu Bristol) i Grodźcu, przy ulicy Kościuszki. Jednakże już w krótkim czasie, oprócz wymienionych, Expres Zagłębia, otworzył przedstawicielstwa w: Zawierciu, Czeladzi, Dąbrowie Górniczej i Kielcach. 3 Marca 1929 roku nakład gazety osiągnął liczbę 29.500 egzemplarzy. Był to jak na ówczesne czasy i realia bardzo dobry wynik. Konkurencyjny Kurier Zachodni – Iskra w drugiej połowie lat 20 nie przekraczał nakładu 10.000 egzemplarzy.
Monsiorski – choć oficjalnie podkreślał niezależność, a tym samym obiektywizm swojej gazety – w rzeczywistości był dziennikarzem prosanacyjnym. Potwierdza to lektura Expresu Zagłębia. Taki a nie inny kurs polityczny gazety, z jednej strony ułatwiał jej funkcjonowanie w niełatwych dla prasy polskich realiach. Z drugiej zaś, dziennik zyskał sobie wrogów w osobie antyrządowej opozycji. Niektórzy jej przedstawiciele posuwali się do łamania obowiązującego prawa.
Na początku września 1935 roku o godzinie 19:30 nieznani sprawcy zdetonowali ładunek przy budynku drukarni Expresu Zagłębia w Sosnowcu. Tak wydarzenie to opisywała wówczas gazeta: Wybrali oni sobie na zamach porę wieczorną, w chwili gdy padał ulewny deszcz. (…) W tym właśnie czasie zamachowiec przeszedł przez ogród od strony Kuriera Zachodniego, celem wrzucenia naboju. Okna drukarni są zakratowane dlatego też, zamachowcy nie mogli bomby wrzucić do środka lecz położyli ją na murku za oknem opierając nabój amonitu o kraty, poczem zapalili lont i zbiegli. Eksplozja zniszczyła między innymi. okno z futrynami oraz kilka szyb. W związku z atakiem na drukarnię gazety policja rozpoczęła śledztwo. W jego toku aresztowano kilku narodowców, podejrzanych o przeprowadzenie tej akcji.
W roku 1927 Monsiorskiemu udało mu się doprowadzić do połączenia Expresu Zagłębia z Dziennikiem Pracy. Dwa lata później zaangażował się także w wydawanie Expresu Śląskiego. Zmarł 24 Grudnia 1932 roku w Sosnowcu. Tam też został pochowany. W tym samym grobie spoczywa jego żona, która zmarła 19 Kwietnia 1959 roku, w wieku 87 lat. Redakcję Expresu Zagłębia przejął po zmarłym Witold Fabrycy, a następnie Tadeusz Lipski. Gazeta ukazywała się do wybuchu drugiej wojny światowej.

Wiktor Monsiorski to nieszablonowy przykład utalentowanego i charyzmatycznego dziennikarza, który doceniając siłę słowa pisanego, walczył o uwagę czytelnika i jednocześnie starał się radzić sobie w niełatwych realiach, w których wydawał założone przez siebie tytuły prasowe.

GaleriaEdytuj

ŹródłaEdytuj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki